fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Marcin Opiłowski: Legia pobiła rekord pod względem przychodów

Rzeczpospolita
- Legia w ubiegłym roku pobiła swój rekord, jeśli chodzi o wysokość przychodów - mówi Marcin Opiłowski, dyrektor działu doradztwa podatkowego EY.

Jaka jest kondycja finansowa klubów piłkarskiej ekstraklasy?

Polska piłka nożna generuje z roku na rok coraz większe pieniądze. W 2015 r. łączne przychody ekstraklasy osiągnęły rekordowy poziom i przekroczyły pół miliarda złotych – to o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Co dało impuls do tego wzrostu?

- Ten wzrost wynika głównie z przychodów generowanych przez pierwsze trzy kluby ekstraklasy: Legia, Lech Poznań oraz Lechia Gdańsk – podkreśla Marcin Opiłowski.

- Legia pobiła swój rekord, jeśli chodzi o wysokość przychodów. To było 130 mln zł w 2015 r., o 15 mln zł więcej niż w roku ubiegłym – mówi.

Głównymi źródłami finansowania polskich klubów piłkarskich pozostają prawa medialne, czyli prawa do transmisji meczu, jak i sponsoring oraz reklama. Łącznie generują one ponad połowę przychodów polskiej ligi.

- Ważne jest też to, że w ubiegłym roku wzrosły o ponad 30 proc. tzw. przychody z dnia meczowego – zaznacza Opiłowski. Są to nie tylko kwoty z tytułu sprzedaży biletów na dany mecz, ale również z wszelkiej konsumpcji kibiców na stadionie, takiej jak zakup jedzenia czy gadżetów. To właśnie wzrost wydatków kibiców był głównym motorem rekordowego wyniku polskich klubów piłkarskich w ubiegłym roku. Jak podkreśla Opiłowski, wyposażenie stadionu może być nawet ważniejsze od wysokiej frekwencji podczas meczu.

- Oczywiście w niektórych dużych aglomeracjach warto jest przyciągać kibiców na stadion – mówi i powołuje się na przykład Legii, która w zeszłym roku osiągnęła najwyższą, rekordową frekwencję - ponad 20 tys. osób na każdym meczu.

- Natomiast w mniejszych miejscowościach zapełnienie za wszelką cenę stadionu nie powinno być priorytetem klubu – tłumaczy Opiłowski. - Ważne jest, żeby ten kibic, który już przyjdzie na stadion, miał możliwość zakupu różnych gadżetów i uprzyjemnienia sobie pobytu na meczu.

Jakie są perspektywy na obecny rok? - W mojej ocenie ten rok będzie dużo lepszy – prognozuje Opiłowski. Możemy spodziewać się zatem kolejnego rekordu polskiej ekstraklasy.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA