fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Mińsk: ponad 70 tys. ludzi na wiecu opozycji

Nasza
W czwartek wieczorem w białoruskiej stolicy rozpoczął się wiec wyborczy Swiatłany Cichanouskiej. Zjawiły się tłumy

Białoruska redakcja Radio Swaboda podaje, że na mińskim placu Bangalore zebrało się ponad 70 tys. osób by spotkać się z kandydatką na prezydenta Swiatłaną Cichanouską. Niezależne białoruskie media wskazują, że jest to największa manifestacja antyrządowa na Białorusi od powyborczych protestów w grudniu 2010 roku.

- Co wy robicie, przecież na ulice wychodzą wasze dzieci, matki, siostry. Nie trzeba ich bić. Ludzie po prostu wyszli wypowiedzieć swoją opinię. Spójrzcie w nasze oczy, jesteśmy tacy sami jak wy - apelowała Cichanouska do mundurowych. - Białorusini, którzy popierają alternatywnych kandydatów nie są przestępcami. To nasz naród. Naród, który chce pokojowej zmiany władz. Nie idźcie przeciwko swojemu narodowi - przemawiała.

Rozmowa "Rzeczpospolitej" ze Swiatłaną Cichanouską

- O jakiej rewolucji mówicie? Chcemy tylko wolnych wyborów - mówiła.

Czołowa rywalka Łukaszenki ogłosiła, że dzisiaj jej mąż Siarhej Cichanouski (popularny białoruski bloger, który pod koniec maja został aresztowany) usłyszał nowe zarzuty i jest oskarżany "o przygotowanie zamieszek masowych". Grozi za to nawet 8 lat więzienia. Cichanouska oświadczyła też, że sprawę jej męża "powiązano z zatrzymanymi w czwartek rosyjskimi bojówkarzami".

- Wolność, wolność - skandował wielotysięczny tłum.

Do zgromadzonego tłumu przemawiała też Weronika Cepkało, żona wyeliminowanego z wyborów Waleria Cepkało. Były ambasador Białorusi w USA uciekł niedawno z dziećmi do Rosji. Przemawiała też Maria Kalesnikawa, która reprezentuje sztab aresztowanego Wiktara Babaryki, byłego prezesa rosyjskiego Biełgazprombanku. Kobiety zjednoczyły się w jeden sztab i pomagają w kampanii wyborczej Swiatłanie Cichanouskiej.

Kobiety apelowały do Białorusinów by nie głosowali w wyborach przedterminowych, lecz zgłaszali się do lokali wyborczych 9 sierpnia i to w drugiej połowie dnia. Apelowali też by mieszkańcy białoruskich miast masowo zgłaszali się na obserwatorów wyborów. Uruchomiona została też specjalna strona internetowa przy pomocy której odbędzie się "alternatywne liczenie głosów". Białorusini mają robić zdjęcia kart do głosowania i przesyłać je na stronę belarus2020.org

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA