Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenia doprowadziły do aresztowania Ramana Pratasiewicza i jakie miały one konsekwencje międzynarodowe.
- Jaką rolę pełni obecnie w białoruskich mediach państwowych Pratasiewicz oraz w jaki sposób wykorzystuje swoją platformę do komunikacji.
- W jaki sposób zmieniały się jego relacje z białoruską opozycją i niezależnymi dziennikarzami.
- Jakie zagadnienia porusza w swoich programach oraz jakie są skutki tych działań dla środowiska dziennikarskiego.
- W jaki sposób jego życie prywatne jest eksponowane w kontekście publicznym i propagandowym.
Winston Smith, główny bohater słynnej powieści George’a Orwella „1984”, został całkowicie złamany psychicznie i fizycznie przez partię. Torturami zmuszono go do zdradzenia ukochanej, doświadcza upadku moralnego i wreszcie zakochuje się w systemie totalitarnym, którego jeszcze wczoraj nienawidził.
Nie wiemy, jak potoczył się dalszy los książkowego bohatera, ale możemy sobie to wyobrazić, patrząc na historię, która od kilku lat rozgrywa się niespełna 200 kilometrów na wschód od Warszawy. Na Białorusi.
Czytaj więcej
Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych Białorusinów na świecie, ale nikt jednoznacznie nie może stwierdzić, kim tak naprawdę jest.
Jak Aleksander Łukaszenko uziemił samolot pasażerski?
Raman Pratasiewicz, jeszcze będąc nastolatkiem, zaangażował się w działalność białoruskiego ruchu demokratycznego, a później uciekł do Polski i w Warszawie był jednym z redaktorów znienawidzonego przez reżim Aleksandra Łukaszenki kanału na Telegramie Nexta. Publikował wrażliwe dla dyktatora i jego otoczenia informacje, ale też dane osobowe zaangażowanych w represje funkcjonariuszy białoruskich służb.
Świat dowiedział się o nim w maju 2021 r., gdy władze w Mińsku uziemiły samolot pasażerski Ryanair lecący z Aten do Wilna. 25-letni Pratasiewicz był na pokładzie wraz ze swoją ówczesną partnerką Sofią Sapiegą (jest obywatelką Rosji). Szybko pojawił się na konferencji prasowej, oczerniał białoruską opozycję w rządowych mediach i dzięki temu natychmiast po wyroku, skazującym go na osiem lat więzienia, został przez Łukaszenkę ułaskawiony. Szybko też się ożenił (wówczas już po raz drugi), zapominając o swojej skazanej na sześć lat łagrów dziewczynie, którą Rosjanie wyciągnęli z więzienia dopiero po dwóch latach.
Z powodu uziemienia samolotu i aresztowania Pratasiewicza wprowadzono sankcje wobec Belavii – białoruskie samoloty nie mogą do dzisiaj lądować w żadnym z zachodnich portów lotniczych. Kariera byłego opozycjonisty po chwilowym upadku znów się jednak rozwinęła.
Pratasiewicz Polskę, gdzie niegdyś znalazł schronienie, nazywa „biedniejącym krajem z agresywnymi elitami”, ale uderza też w państwa bałtyckie.
Raman Pratasiewicz. Opozycjonista, więzień polityczny, spawacz, szpieg czy propagandysta?
Na początku pracował jako spawacz w Mińsku, a następnie narzekał, że nikt go nie chce zatrudnić, i by wiązać koniec z końcem, musi dorabiać jako kurier. W październiku ubiegłego roku jego życiowa sytuacja radykalnie się zmieniła. Łukaszenko oznajmił, że chłopak, udając opozycjonistę i będąc w Polsce, pracował dla białoruskiego wywiadu. Pratasiewicz to natychmiast potwierdził i błyskawicznie został prowadzącym własnego cotygodniowego programu w rządowej stacji telewizyjnej pod wymowną nazwą „Bez prikrytia” (Bez osłony). W najnowszym odcinku, który ukazał się w ostatni czwartek, atakuje swoich byłych kolegów – pracujących w Polsce niezależnych białoruskich dziennikarzy. Na celownik bierze znanego dziennikarza śledczego Stanisława Iwaszkiewicza, szefa Białoruskiego Centrum Śledczego, które od kilku lat ujawnia m.in. sposoby omijania przez reżim Łukaszenki zachodnich sankcji.
Pratasiewicz w swoim programie pokazuje nagrania nie tylko dotyczące życia prywatnego dziennikarza, ale również jego pełnoletniego syna, który do niedawna mieszkał w Mińsku (zdążył wyjechać z kraju). Co więcej, ujawnia jego prywatny numer telefonu, warszawski adres (nie wiadomo, czy prawdziwy), ale też materiały, z których wynika, że dziennikarz był nagrywany na ulicach Warszawy.
Czytaj więcej
Kilka lat temu jego zdjęcie było na czołówkach światowych mediów. Wróżono mu wielką karierę na Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Stało się inaczej.
– Mistrzom w przeciwdziałaniu naszemu państwu należy się szczególny stosunek i szczególna uwaga. Szanowny Stanisławie Wiktorowiczu, o was i waszych kolegach wiadomo jest wszystko – mówi Pratasiewicz, sugerując, że dziennikarz jest śledzony „przez 24/7”. – Wiedzą nie tylko specjaliści białoruscy, ale i rosyjscy, bo wasza organizacja działa też przeciwko Rosji – twierdzi. Publikuje zdjęcia i prywatne dane (ale także nagrania) kilkunastu współpracujących z Iwaszkiewiczem białoruskich dziennikarzy śledczych, sugerując, że również nie mogą się czuć bezpiecznie.
– Nie po raz pierwszy telewizja państwowa atakuje mnie osobiście i Białoruskie Centrum Śledcze. Regularnie publikuje jakieś „sensacje” bez żadnych dowodów. Tym razem pokazała, że śledzą mnie oraz moich kolegów w Polsce i śledzili mojego syna, który przebywał na Białorusi. Pojawiły się też nagrania, które pochodziły z telefonów moich zatrzymanych na Białorusi kolegów i mogły zostać przekazane wyłącznie przez służby – mówi „Rzeczpospolitej” Iwaszkiewicz.
– Co myślę o Pratasiewiczu? Nigdy nie poznałem go osobiście. Ale od znajomych dziennikarzy słyszałem, że nie wyróżniał się profesjonalizmem, ale miał duże ambicje. Najwyraźniej dzisiaj je realizuje w tej sytuacji, w której się znalazł. Dąży do uznania w nowym miejscu, chce być potrzebny władzom w Mińsku – dodaje.
W poprzednich odcinkach swojego programu Pratasiewicz Polskę, gdzie niegdyś znalazł schronienie, nazywa „biedniejącym krajem z agresywnymi elitami”, ale uderza też w państwa bałtyckie.
Polacy na Białorusi
Raman Pratasiewicz żeni się po raz trzeci. Kim jest jego nowa partnerka?
Od ponad tygodnia jest też gwiazdą białoruskich mediów i sieci społecznościowych, w których opowiada, ile będzie kosztował jego już trzeci z rzędu ślub. Tym razem jego wybranką została białoruska wróżka Anastasia Labazanawa.
– Do dziś, kiedy spacerujemy z Romą, bardzo wiele osób do niego podchodzi, niektórzy nawet proszą, żeby zrobić sobie z nim zdjęcie. Obserwuję to wszystko i rozumiem, że Romę zna praktycznie każdy – opowiada dziewczyna na TikToku.
Czytaj więcej
W maju 2021 roku Aleksander Łukaszenko uziemił pasażerski samolot Ryanair, by aresztować opozycjonistę. Od tamtej pory jeden z najbardziej rozpozna...
Twierdzi, że otrzymuje groźby od byłej partnerki oraz żony Pratasiewicza, które „połączyły siły” i chcą wytoczyć mu proces sądowy. Z opozycjonistą w kraju Łukaszenki miałyby szansę na wygraną, ale z czołowym propagandystą łatwo już nie będzie. Jego nazwisko nadal widnieje wśród byłych więźniów politycznych na stronie białoruskiego centrum obrony praw człowieka „Wiosna”, ale w wymowny sposób jest opatrzone jego zdjęciem z wczasów w Dubaju, gdzie zdążył w międzyczasie polecieć w 2024 r.