fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Sejm rozczaruje frankowiczów? Szykuje zwrot spreadów

Pixabay
To dużo prostsze niż wyegzekwowanie dobrowolnych ugód klientów z bankami.

Na najbliższe posiedzeniu Sejmu 19 października jest zaplanowane czytanie projektów ustaw frankowych – bo oprócz prezydenckiego będą rozpatrywane też dwa inne: Klubu Kukiz'15 oraz Platformy Obywatelskiej.

Rozbieżne szacunki

Projekt przygotowany przez Kancelarię Prezydenta zakłada, że banki zwrócą klientom nadpłaty z tytuły stosowania spreadów kursowych przy przeliczaniu kwoty wypłacanego kredytu oraz płaconych później rat. Projekt Klubu Kukiz'15 zakłada odwalutowanie kredytów, czyli takie ich przeliczenie, jakby były od początku udzielone w złotych.

Ten projekt wspierają najbardziej aktywne środowiska zrzeszające frankowiczów.

Z kolei PO wraca do swojego projektu z poprzedniej kadencji Sejmu i proponuje możliwość przewalutowania kredytu na wniosek klienta i podzielenia się stratą po połowie przez bank i kredytobiorców.

Propozycja prezydenta została skrytykowana przez organizacje zrzeszające najbardziej waleczne grupy frankowiczów, ale są też rozbieżności co do oceny jej kosztów. Według wyliczeń autorów koszty dla banków mogą wynieść 3,6–4 mld zł. Jednak NBP oszacował, że mogą być one ponaddwukrotnie wyższe.

Bank centralny zgłosił szereg uwag do projektu, choć generalnie popiera jego idee.

Główny problem jeszcze do rozwiązania

Z kolei zdaniem obecnego szefa KNF Andrzeja Jakubiaka nie dotyka to sedna problemu. – Projekt nie rozwiązuje zasadniczego problemu, który polega na tym, że każde osłabienie złotego powoduje, iż kwota zadłużenia rośnie – powiedział PAP w piątek Jakubiak.

Jednak całościowa propozycja Kancelarii i NBP zakłada, że równolegle do rozwiązań ustawowych na „frankowe" banki będą nakładane dodatkowe wymogi kapitałowe, tak by wymusić na nich dobrowolne przewalutowania kredytów na zasadach wynegocjowanych z klientami. Jednak praktyce może się to okazać trudne.

– Koszty spreadów będą przez banki do przełknięcia. Dużo większy problem może być związany z pozaustawowymi działaniami, czyli zwiększeniem wymogów kapitałowych, by zmusić banki do negocjowania z klientami przewalutowania. Z jednej strony klienci raczej nie będą się zgadzać na przewalutowanie po kursie niewiele niższym od obecnego, a z drugiej banki mogą składać takie „pozorowane" oferty, by zyskać na czasie – mówi Tomasz Bursa, wiceprezes OPTI TFI.

W rozmowach z ekspertami pojawia się pomysł, by rozważyć, czy zwrot spreadów nie powinien być uzależniony od tego, czy kredyty zostanie przewalutowany czy nie, oraz pomysły porcjowania kwot, które mają być przewalutowane.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA