Banki

Bank tworzony w internecie

www.polybius.io
Estoński pomysł stworzenia pierwszego na świecie cyfrowego banku z wykorzystaniem technologii szyfrowania zebrał już 25 mln dolarów od dziesiątków tysięcy inwestorów.

- Do końca jeszcze daleko. Finansowanie społecznościowe trwa. Do daty zakończenia naszej kampanii jeszcze jest czas. Mamy nadzieję, że zapiszemy się w historii finansowania społecznościowego (z angielskiego - crowdfunding -red) - skomentował Iwan Turygin jeden z dwóch założycieli (razem z Siergiejem Potapenko) i członek zarządu Polybius Foundation - firmy, która wymyśliła cyfrowy bank.

Swoje IPO firma przeprowadza nie ma parkiecie, ale właśnie metodą finansowania społecznościowego. Chce tak zebrać pieniądze na projekt banku. Jest to pierwsze estońskie IPO z wykorzystaniem technologii szyfrowego analogu.

Zamiast akcji, inwestorzy dostają tokeny (generator kodów jednorazowych służący do uwierzytelniania transakcji w internecie - red). Pozwalają one, podobnie jak akcje, brać udział w podziale zysku firmy. Zgodnie z prospektem emisyjnym Polybius, posiadacze tokenów mogą liczyć na 20 proc. zysku banku Polybius.

- Geografia inwestorów obejmuje cały świat. Najwięcej jest z Europy i Azji. To potwierdza, że świat dojrzał do wykorzystania krypto technologii w pracy banku - dodał Iwan Turygin. Chwalił też estońskie władze, które nadarzają za zmianami technologicznymi w bankowości.

- Mamy szczęście: władze w Tallinie wykazują zrozumienie. Mamy kontrakt z Estońską Inspekcją Finansową, która jest informowana o naszych działaniach - zapewnił menadżer.

Jak przypomina portal Delfi, Polybius to nazwa projektu pierwszej na świecie instytucji finansowej, w której będą wykorzystane te same technologie, które istnieją przy wirtualnej walucie - bitcoin.

Po zakończeniu crowdfundingu, Polybius wystąpi o licencję bankową w jednym w państw Europy.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL