fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Dlaczego nowe stowarzyszenie wzbudziło emocje w PO

Twitter/SchetynadlaPO
Strajk nauczycieli, kampania wyborcza, przygotowania do kolejnego weekendowego starcia. To wszystko tematy, którymi żyły partie polityczne w tym tygodniu.

Ale w szeregach opozycji emocje budziło jeszcze coś innego. W Sejmie (o czym pisze też Marcin Fijołek na łamach wPolityce) bardzo wiele emocji wywołało - zwłaszcza w kręgach PO, w tym również przywództwa partii - nowe stowarzyszenie Leszka Jażdżewskiego, Bartłomieja Sienkiewicza i Marcina Celińskiego o nazwie "Wspólny plan".

Ten projekt natychmiast w PO został powiązany z Donaldem Tuskiem, bez żadnego w praktyce dowodu na to poza skojarzeniami. Leszek Jażdżewski to organizator wykładu Donalda Tuska 3 maja na Uniwersytecie Warszawskim.

Od miesięcy wszystko, co potencjalnie dotyczy Donalda Tuska, budzi na opozycji duże emocje. Jednak w Koalicji Europejskiej - co wielokrotnie podkreślali nasi rozmówcy - panuje przekonanie, że nie ma nic gorszego dla kampanii, niż potencjalny powrót konfliktu Tusk-Schetyna.

- Nie słyszałem o tym stowarzyszeniu - zapewnił w piątek rano na antenie RMF Sławomir Neumann, przewodniczący klubu PO w Sejmie i jeden z bliskich współpracowników Grzegorza Schetyny. Politycy PO oficjalnie zapewniają, że zarówno wykład Tuska 3 maja, jak i rocznica 4 czerwca z jego udziałem to wsparcie dla opozycji. W praktyce każde realne lub potencjalne działanie Tuska, teksty prasowe o nim, kuluarowe plotki czy nawet życzenia urodzinowe składane Tuskowi w mediach społecznościowych, traktowane są bardzo poważnie przez niektórych polityków PO. Z przekonaniem, że wszystko to część jakiegoś większego planu, który ma polegać na tym, że Tusk zabierze Platformę Grzegorzowi Schetynie. I natychmiast - jeśli to jest tylko możliwe - takie informacje są wewnątrzpartyjnie weryfikowane.

W Sejmie krążą nawet plotki, że PO zamówiła badania, mające określić poparcie w elektoracie partii dla "Ruchu 4 Czerwca". Miało z nich wynikać, że taki projekt zabiera mniej niż połowę elektoratu partii. Nasi rozmówcy z PO nie potwierdzają jednak, że takie badanie rzeczywiście zostało zamówione. W tej atmosferze trudno się dziwić, że samo pojawienie się nazwy "Wspólny plan" uruchomiło taką, a nie inną reakcję. - To raczej projekt obliczony na budowanie zaplecza dla jego założycieli, niż przygotowanie na powrót Tuska - twierdzi nasz rozmówca z PO, który próbuje studzić emocje.   

Wykład Donalda Tuska zaplanowany na 3 maja będzie najpewniej tylko wystąpieniem, którego celem będzie między innymi mobilizacja i wsparcie dla opozycji w tych wyborach, a Wspólny Plan - jednym z wielu podobnych stowarzyszeń. Platforma i cała Koalicja Europejska stoi jednak przed realnym wyzwaniem, jakim jest wygranie wyborów 26 maja. A przebieg kampanii i niektóre decyzje już teraz są kwestionowane w samej partii. Bez zwycięstwa w wyborach do PE realizacja planu, jakim jest odebranie PiS władzy jesienią, stanie pod znakiem zapytania. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA