fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Afera Wikileaks

Były prezydent Ekwadoru: Assange ingerował w wybory w USA

David G Silvers. [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]
Były prezydent Ekwadoru, Rafael Correa przyznał, że władze kraju były świadome tego, iż założyciel WikiLeaks Julian Assange, korzystający z azylu w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, w 2016 roku ingerował w wybory prezydenckie w USA.

- Wiedzieliśmy, że miesza się w wybory i nie godziliśmy się na to, ponieważ mamy zasady, bardzo oczywiste wartości i nie pozwalamy nikomu mieszać się w nasze wybory, więc nie pozwolimy, aby to (mieszanie się w wybory) dotyczyło innego kraju, przyjaciela jak USA - powiedział Correa.

To właśnie administracja byłego prezydenta Ekwadoru w 2012 roku udzieliła schronienia Assange'owi w londyńskiej ambasadzie. Assange poprosił o azyl bojąc się aresztowania i ekstradycji do Szwecji, gdzie był oskarżany o gwałt. Założyciel WikiLeaks spodziewał się, że Szwecja może go następnie wydać USA, gdzie mógłby odpowiadać za publikacje niejawnych informacji w swoim portalu.

Oświadczenie byłego prezydenta Ekwadoru pojawiło się dzień po tym, jak CNN opublikował materiał oparty na doniesieniach wywiadu opisujących jak Assange zmienił ambasadę Ekwadoru w centrum operacyjne dla swojej działalności i skupił się na ujawnianiu informacji, które wpłynęły na przebieg prezydenckiej kampanii w USA w 2016 roku.

CNN powoływał się w swoim materiale na setki dokumentów wywiadu opisujących codzienne życie Assange'a w ambasadzie. Assange miał spotykać się z Rosjanami i najlepszymi na świecie hakerami, a tuż przed otrzymaniem od rosyjskich służb materiałów, które następnie publikowało WikiLeaks, Assange miał otrzymać nowy sprzęt komputerowy, który pozwolił mu na przyjęcie ogromnych ilości danych.

- Usprawiedliwieniem WikiLeaks było zapewnianie prawdziwych informacji - mówił Correa. - Oczywiście, ale wszystkie one były o Hillary Clinton. Nie o Donaldzie Trumpie. A więc nie mówili całej prawdy. A jeśli nie mówi się całej prawdy, to jest to manipulacja. Nie pozwolimy na to - mówił Correa.

Prawnik Assange'a odmówił komentarza w tej sprawie.

Assange's lawyers declined to comment.

W wywiadzie dla CNN Correa odcinał się od Assange'a - mimo iż w 2012 roku bronił decyzji o przyznaniu mu azylu.

- Wiecie ile razy rozmawiałem z Assange'em? Nigdy. Nawet go nie znam - przekonywał.

Correa zapewnił też, że nie współpracował z WikiLeaks w celu doprowadzenia do zwycięstwa Trumpa w USA. - Jest mi bliżej do Clinton niż do Trumpa. Znam Hillary, podziwiam ją. Trump jest wrogiem naszych imigrantów - mówił.

Correa był prezydentem Ekwadoru od 2007 do 2017 roku. Jego następca, Lenin Moreno, zdecydował o odebraniu azylu Assange'owi, który został aresztowany przez londyńską policję na terenie ambasady Ekwadoru.

Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA