Reklama

Były prezydent Ekwadoru: Assange ingerował w wybory w USA

Były prezydent Ekwadoru, Rafael Correa przyznał, że władze kraju były świadome tego, iż założyciel WikiLeaks Julian Assange, korzystający z azylu w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, w 2016 roku ingerował w wybory prezydenckie w USA.

Aktualizacja: 17.07.2019 06:18 Publikacja: 17.07.2019 04:29

Były prezydent Ekwadoru: Assange ingerował w wybory w USA

Foto: David G Silvers. [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

arb

- Wiedzieliśmy, że miesza się w wybory i nie godziliśmy się na to, ponieważ mamy zasady, bardzo oczywiste wartości i nie pozwalamy nikomu mieszać się w nasze wybory, więc nie pozwolimy, aby to (mieszanie się w wybory) dotyczyło innego kraju, przyjaciela jak USA - powiedział Correa.

To właśnie administracja byłego prezydenta Ekwadoru w 2012 roku udzieliła schronienia Assange'owi w londyńskiej ambasadzie. Assange poprosił o azyl bojąc się aresztowania i ekstradycji do Szwecji, gdzie był oskarżany o gwałt. Założyciel WikiLeaks spodziewał się, że Szwecja może go następnie wydać USA, gdzie mógłby odpowiadać za publikacje niejawnych informacji w swoim portalu.

Oświadczenie byłego prezydenta Ekwadoru pojawiło się dzień po tym, jak CNN opublikował materiał oparty na doniesieniach wywiadu opisujących jak Assange zmienił ambasadę Ekwadoru w centrum operacyjne dla swojej działalności i skupił się na ujawnianiu informacji, które wpłynęły na przebieg prezydenckiej kampanii w USA w 2016 roku.

CNN powoływał się w swoim materiale na setki dokumentów wywiadu opisujących codzienne życie Assange'a w ambasadzie. Assange miał spotykać się z Rosjanami i najlepszymi na świecie hakerami, a tuż przed otrzymaniem od rosyjskich służb materiałów, które następnie publikowało WikiLeaks, Assange miał otrzymać nowy sprzęt komputerowy, który pozwolił mu na przyjęcie ogromnych ilości danych.

- Usprawiedliwieniem WikiLeaks było zapewnianie prawdziwych informacji - mówił Correa. - Oczywiście, ale wszystkie one były o Hillary Clinton. Nie o Donaldzie Trumpie. A więc nie mówili całej prawdy. A jeśli nie mówi się całej prawdy, to jest to manipulacja. Nie pozwolimy na to - mówił Correa.

Reklama
Reklama

Prawnik Assange'a odmówił komentarza w tej sprawie.

Assange's lawyers declined to comment.

W wywiadzie dla CNN Correa odcinał się od Assange'a - mimo iż w 2012 roku bronił decyzji o przyznaniu mu azylu.

- Wiecie ile razy rozmawiałem z Assange'em? Nigdy. Nawet go nie znam - przekonywał.

Correa zapewnił też, że nie współpracował z WikiLeaks w celu doprowadzenia do zwycięstwa Trumpa w USA. - Jest mi bliżej do Clinton niż do Trumpa. Znam Hillary, podziwiam ją. Trump jest wrogiem naszych imigrantów - mówił.

Correa był prezydentem Ekwadoru od 2007 do 2017 roku. Jego następca, Lenin Moreno, zdecydował o odebraniu azylu Assange'owi, który został aresztowany przez londyńską policję na terenie ambasady Ekwadoru.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama