Amerykańscy inwestorzy stoją już za co siódmym z miejsc pracy utworzonych w Polsce przez zagranicznych inwestorów. W dodatku mają duży udział w tworzeniu stanowisk o wysokiej wartości dodanej.
Jakość i dostępność talentów, czyli pracowników o potrzebnych kwalifikacjach i kompetencjach, to najczęściej podkreślane przez inwestorów z USA mocne punkty Polski. Wskazując najważniejsze atuty strategiczne naszego kraju, które wpłynęły na decyzję o inwestycji lub reinwestycji, aż 71 proc. amerykańskich firm wybrało jakość talentów. Na drugim miejscu, podkreślana przez 63 proc. inwestorów, znalazła się dostępność talentów – wyraźnie ważniejsza niż wymieniana przez 53 proc. firm konkurencyjność kosztowa. Tak wynika z sondażu, który pod koniec 2025 r. przeprowadzono wśród członków Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce (AmCham).
Czytaj więcej
W przeddzień 250. rocznicy niepodległości USA o rywalizacji z Chinami, przyszłości Tajwanu i słabnących więziach transatlantyckich rozmawiamy z Pau...
„Amerykańskie firmy budują w Polsce stabilny i długofalowo rozwijający się ekosystem, zatrudniając już blisko 330 tysięcy osób” – zwraca uwagę Marta Poślad, przewodnicząca Rady Dyrektorów AmCham, w przedmowie do raportu „Partnerstwo na dekady”, który na zlecenie izby przygotowała firma doradcza McKinsey. Jak pokazują zawarte w nim statystyki, w Polsce działa już ponad 1600 amerykańskich firm, które łącznie stworzyły 329 tysięcy miejsc pracy.
„Stanowi to około 14 proc. wszystkich wakatów generowanych w naszym kraju przez organizacje z kapitałem zagranicznym” – zaznacza Luiza Luranc-Jaworek, dyrektor handlowa polskiego oddziału ManpowerGroup (amerykańskiego potentata usług HR) i współprzewodnicząca Komitetu HR w AmCham.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone biją rekordy w produkcji ropy, gazu i energii elektrycznej. Nawet OZE rośnie wbrew polityce Białego Domu, a Ameryka coraz śmielej...
McDonald's daje pierwszą pracę. Dziś uczy też kariery
Prawie co ósme z niemal 330 tys. miejsc pracy utworzonych przez firmy z USA to zasługa sieci McDonald's, jednego z najdłużej działających w Polsce amerykańskich inwestorów. „Jesteśmy też jednym z największych amerykańskich pracodawców w kraju oraz ważną częścią lokalnych społeczności” – zaznacza Angelika Szafran, starsza dyrektorka ds. personalnych w McDonald's Polska.
W ciągu ostatniej dekady, wraz z rozwojem sieci, liczba pracowników McDonald's w Polsce wzrosła dwukrotnie i dzisiaj w jej restauracjach pracuje ponad 38 tysięcy osób. „Jedna restauracja to średnio około 60 miejsc pracy, co oznacza realny wpływ na zatrudnienie i rozwój lokalnej gospodarki” – zwraca uwagę Angelika Szafran, przypominając, że 91 proc. z ponad 615 restauracji działających pod logo firmy jest prowadzonych przez polskich franczyzobiorców.
Czytaj więcej
Koncern wybrał się z workiem pieniędzy na zakupy w Krzemowej Dolinie, a na celownik wziął startupy technologiczne, które pozwolą firmie zrobić krok...
Przez lata wielu młodych Polaków właśnie w McDonald's zdobywało pierwsze doświadczenia na rynku pracy, a dziś mogą się tam nauczyć także współpracy w różnorodnych zespołach; w restauracjach sieci pracują osoby od 18 do 74 lat (63 proc. z nich to kobiety, które stanowią też 73 proc. kadry menedżerskiej), z 17-proc. udziałem cudzoziemców.
Według danych AmCham, w ujęciu sektorowym największym pracodawcą pozostaje przemysł, w którym zatrudnionych jest około 54 proc. pracowników amerykańskich oddziałów w Polsce. W ostatnich latach szybko rośnie jednak też udział usług, zwłaszcza zaawansowanych usług technologicznych i finansowych.
Potwierdzają to udostępnione „Rzeczpospolitej” dane Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH). Według nich, w latach 2020–2026 aż 60 proc. z 79 projektów inwestycyjnych realizowanych przez firmy z USA przy wsparciu PAIH dotyczyło sektora nowoczesnych usług dla biznesu (BSS), a kolejne 13 proc. – działalności badawczo-rozwojowej (B+R). W perspektywie kilku lat ich realizacja ma przyczynić się do utworzenia ponad 18,3 tys. nowych miejsc pracy.
„Potwierdza to, że Polska jest postrzegana przez inwestorów amerykańskich jako atrakcyjna lokalizacja dla zaawansowanych procesów biznesowych oraz badań i rozwoju – przede wszystkim dzięki dostępowi do wysoko wykwalifikowanych specjalistów, posługujących się wieloma językami obcymi” – ocenia Natalia Żyto, rzeczniczka prasowa PAIH.
PAIH widzi potencjał. Polska przyciąga projekty B+R
Obecnie agencja obsługuje 17 projektów inwestycyjnych z USA, które łącznie mają stworzyć ponad 3 tys. miejsc pracy.
Również wśród nowych przedsięwzięć amerykańskich firm dominują projekty usługowe (ponad 80 proc.), szczególnie z sektora BSS, a także inwestycje w centra danych oraz sektor medyczny. „Struktura nowych projektów ponownie podkreśla silną pozycję Polski jako lokalizacji dla inwestycji opartych na wiedzy i wysokiej jakości zatrudnieniu” – zaznacza rzeczniczka PAIH.
Jak przypomina Luiza Luranc-Jaworek, o ile w pierwszych latach po transformacji ustrojowej firmy z USA traktowały polski rynek jako lokalizację o niskich kosztach pracy i dobrym położeniu geograficznym, a ich otwierane nad Wisłą oddziały były często skupione na prostych procesach produkcyjnych, o tyle w kolejnych latach ich nastawienie uległo zmianie.
„Wraz z przejmowaniem coraz bardziej skomplikowanych procesów, amerykański management zaczął dostrzegać walory polskiego rynku pracy, znacznie wykraczające poza koszty. Okazało się, że Polska ma do zaoferowania wykształconą kadrę menedżerską i specjalistyczną, wspartą doskonałym szkolnictwem technicznym” – podkreśla Luiza Luranc-Jaworek. Zwraca uwagę na wysoki, zdecydowanie przewyższający unijną średnią, roczny odsetek absolwentów kierunków STEM (nauka, technologia, inżynieria i matematyka). Rocznie na tysiąc mieszkańców przypada u nas 13,3 absolwentów studiów na kierunkach inżynieryjnych i ścisłych.
„Największe firmy amerykańskie mają dobrze rozpoznany potencjał polskiego rynku pod kątem dostępności talentów” – zauważa ekspertka ManpowerGroup, zwracając uwagę na rosnące zainteresowanie Polską ze strony firm, które wcześniej nie były tu obecne, a dziś uruchamiają tutaj swoje centra (huby) IT.
Zdaniem Luizy Luranc-Jaworek, to właśnie dostępność i wysoki poziom kompetencji inżynierów różnych specjalizacji, ekspertów IT, analityków danych czy finansistów sprawiły, że firmy obecne już w naszym kraju zaczęły włączać coraz większą liczbę pracowników z Polski do globalnych zespołów. Widać to w wielu branżach, od producentów spożywczych, przez producentów elektroniki z sektora motoryzacyjnego, po zaawansowane lotnictwo.
Back office to przeszłość. Dziś liczy się R&D
Ta zmiana jest też dobrze widoczna w polskim sektorze usług dla biznesu, w którym największym pracodawcą są firmy ze Stanów Zjednoczonych. Najnowszy raport Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) dowodzi, że w 457 centrach usług i R&D otwartych w Polsce przez amerykańskich inwestorów pracuje ponad 28 proc. pracowników tej branży, czyli łącznie 141,7 tys. osób.
To prawie trzykrotnie więcej niż w firmach brytyjskich inwestorów, zajmujących drugie miejsce wśród zagranicznych pracodawców w sektorze usług. Z raportu ABSL wynika także, że w 2025 r. i w I kw. 2026 r. inwestorzy z USA uruchomili w Polsce najwięcej nowych centrów usług biznesowych, tworząc też najwięcej nowych miejsc pracy.
Luiza Luranc-Jaworek zwraca uwagę, że o ile wcześniej dominowały u nas proste „funkcje administracyjne” (tzw. back office), o tyle dzisiaj już około 60 proc. ról obsługiwanych z zagranicznych centrów w Polsce to zaawansowane stanowiska „mid-office” i „front-office”, wymagające głębokiej wiedzy analitycznej i inżynieryjnej. Potwierdza to badanie AmCham, w którym aż 67 proc. firm z USA zadeklarowało, że w ciągu ostatnich pięciu lat ich działalność ewoluowała w Polsce w stronę ról opartych na zaawansowanej wiedzy.
„Amerykańskie inwestycje przynoszą do Polski nie tylko kapitał. Dodatkowym, pozytywnym elementem tego rodzaju inwestycji jest również wprowadzanie technologii, transferu wiedzy, kompetencji i procesów biznesowych, dzięki czemu rozwijamy możliwości naszego rynku i zwiększamy znacząco jego globalną konkurencyjność” – podkreśla ekspertka ManpowerGroup.
Jedną z takich firm jest technologiczny potentat, Google. „Google już od 20 lat konsekwentnie rozwija obecność w Polsce, a polski oddział jest jednym z kluczowych hubów technologicznych na świecie i największym centrum inżynieryjnym Google w Unii Europejskiej” – podkreśla Marta Jóźwiak, dyrektorka ds. komunikacji Google w Europie Środkowej i Wschodniej. Dodaje, że w biurach firmy w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu pracuje dziś ponad 3 tys. osób, a 80 proc. zespołu to wyspecjalizowani inżynierowie oprogramowania.
Największe biuro jest w Warszawie, gdzie przed czterema laty Google zainwestował 700 mln dol. w zakup i rozwój kompleksu biurowego The Warsaw HUB, swojej głównej siedziby w Polsce. Warszawskie biuro jest jednym z największych na świecie centrów inżynieryjnych Google zajmujących się chmurą obliczeniową – to tu powstają kluczowe komponenty globalnych technologii chmurowych i sztucznej inteligencji.
Polscy menedżerowie pną się wyżej. Nawet na szczyt PMI
„To właśnie dzięki talentom programistycznym Polska stała się ważnym punktem na światowej mapie rozwoju technologii” – twierdzi Marta Jóźwiak. Dostępność technologicznych talentów w naszym kraju przyciągnęła też spółkę Waymo z grupy Alphabet (właściciel Google'a). Waymo, światowy lider w technologii autonomicznych pojazdów, otworzyła w zeszłym roku swoje biuro R&D w Warszawie.
Czytaj więcej
Dawniej Polacy uciekali za ocean przed biedą. Dziś do Doliny Krzemowej jadą inżynierowie i przedsiębiorcy, by budować jednorożce AI warte miliardy...
Co więcej, Google nadal rozbudowuje swój zespół: tylko w ciągu ostatniego roku firma zatrudniła ponad tysiąc osób, a w tej chwili trwa rekrutacja na około 100 różnych stanowisk. Część z nich powstaje w Krakowie, gdzie firma otworzyła ostatnio drugą (obok biura przy Rynku Głównym) przestrzeń biurową na 300 stanowisk. Marta Jóźwiak podkreśla, że również Kraków jest miejscem, gdzie rozwijane są kluczowe dla firmy projekty inżynieryjne o globalnym zasięgu. Krakowscy inżynierowie tworzą m.in. fundamenty infrastruktury dla usług Google Cloud i systemów przetwarzania danych (korzystają z nich największe światowe przedsiębiorstwa), a także rozwijają różne produkty w ramach działu Platforms & Devices (w tym rozwiązania na laptopy, tablety, komunikację biznesową oraz Android Auto).
„Google aktywnie angażuje się również w rozwój lokalnego środowiska innowacji, ściśle współpracując z uczelniami wyższymi, organizacjami oraz dynamicznie rozwijającym się sektorem startupowym” – przypomina Marta Jóźwiak.
Jak zauważa Luiza Luranc-Jaworek, menedżerowie z Polski coraz częściej rozwijają kariery w globalnych strukturach amerykańskich korporacji, obejmując coraz wyższe lub bardziej kluczowe stanowiska i szerszy zakres odpowiedzialności. Flagowym przykładem takiej amerykańskiej kariery jest Jacek Olczak, obecny prezes Grupy Philip Morris International (PMI). W 1993 r. rozpoczął pracę w dziale finansowym polskiego oddziału PMI, by w 2012 r. zostać jej dyrektorem finansowym, a w 2018 r. dyrektorem operacyjnym. Następnie, w maju 2021 r., awansował na CEO, czyli prezesa PMI, zaś w styczniu 2026 r., po reorganizacji firmy, został prezesem Grupy PMI.