Z tego artykułu się dowiesz:
- Co Donald Trump, jak wynika z ujawnionej rozmowy, wiedział o Jeffrey'u Epsteinie w 2006 roku?
- Jakie były okoliczności rozmowy Trumpa z komendantem policji Michaelem Reiterem na temat Epsteina?
- Jak Howard Lutnick, sekretarz skarbu USA, wyjaśnia swoje kontakty z Epsteinem?
Tak wynika z ujawnionego przez „Miami Herald” zeznania, jakie Reiter (przeszedł na emeryturę w 2009 roku) złożył FBI w 2019 roku. Słowa Trumpa stawiają pod znakiem zapytania jego zapewnienia, że obecny prezydent USA nie wiedział niczego o przestępstwach seksualnych, jakich dopuszczał się Epstein.
Donald Trump w 2006 roku: Dzięki Bogu, powstrzymujecie Jeffreya Epsteina
Departament Stanu USA ujawnił przed kilkoma tygodniami ok. 3 miliony dokumentów dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina. Nazwisko Trumpa pada w nich wielokrotnie. Wiadomo, że obecny prezydent USA znał się z finansistą, ale ich drogi rozeszły się przed aresztowaniem Epsteina w 2006 roku (w 2008 roku, po zawarciu ugody, został skazany na 13 miesięcy więzienia za wykorzystanie seksualne nieletniej).
Z podsumowania zeznania Reitera z 2019 roku, które przygotowało FBI, wynika, że Trump w rozmowie z nim z 2006 roku mówił m.in. „Dzięki Bogu powstrzymujecie go (Epsteina), wszyscy wiedzieli, że on to robił”.
Czytaj więcej
Dwoje wpływowych norweskich dyplomatów, Mona Juul i jej mąż Terje Rød-Larsen, zostało objętych dochodzeniem prowadzonym przez norweskie władze w zw...
Trump miał powiedzieć Reiterowi, że ludzie z Nowego Jorku wiedzieli o działaniach Epsteina i ostrzegali go przed Ghislaine Maxwell (współpracowniczką Epsteina, która odsiaduje wyrok 20 lat więzienia za współudział w wykorzystywaniu seksualnym nieletnich i handel ludźmi), którą nazywali „złą osobą”. Trump miał też powiedzieć, że był kiedyś z Epsteinem, któremu towarzyszyły nastolatki i „natychmiast się oddalił”.
Reiter potwierdził w rozmowie z „Miami Herald”, że złożył takie zeznanie. Tymczasem Departament Sprawiedliwości na pytanie o publikację dziennika odpowiedział, że „nie ma żadnych dowodów potwierdzających, iż prezydent kontaktował się z organami ścigania 20 lat temu”.
W przeszłości Trump wielokrotnie zapewniał, że nie wiedział nic o przestępczej działalności Epsteina. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt pytana na wtorkowej konferencji prasowej o całą sprawę zapewniła, że prezydent mówił prawdę, gdy zapewniał, że zakończył znajomość z Epsteinem. – To był telefon, który mógł mieć miejsce, lub mógł nie mieć miejsca w 2006 roku. Nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie – odpowiedziała dziennikarzom.
Czytaj więcej
Pod koniec lutego Bill i Hillary Clinton chcą publicznie zeznawać przed Kongresem w sprawie związków z pedofilem. Ile prawdy ujawnią?
Tymczasem Howard Lutnick, sekretarz skarbu USA, we wtorek na wysłuchaniu w Senacie dystansował się wobec Epsteina twierdząc, że „nie miał z nim niemal nic wspólnego”.
Z e-maili opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości wynika, że Lutnick miał odwiedzić w 2012 roku prywatną wyspę Epsteina na Karaibach. Miało to miejsce siedem lat po tym, gdy – jak wcześniej twierdził Lutnick – zerwał on znajomość z finansistą.
Składając zeznanie przed Senatem, Lutnick mówił, że w ciągu 14 lat spotkał się z Epsteinem trzy razy, a w 2012 roku zjadł lunch z finansistą, w towarzystwie członków swojej rodziny, ponieważ jego łódź przepływała w pobliżu wyspy Epsteina.
- Ja wiem i moja żona wie, że nie zrobiliśmy niczego złego w żadnym możliwym aspekcie – stwierdził. Wcześniej jednak Lutnick twierdził, że w 2005 roku zerwał wszystkie relacje z Epsteinem.
Republikański kongresmen Tom Massie powiedział w niedzielę CNN, że Lutnick „uczyniłby życie prezydenta prostszym, gdyby po prostu zrezygnował”.
Jeffreyowi Epsteinowi za stręczycielstwo nieletnich groziło 45 lat więzienia
Epstein w 2019 r. został aresztowany w związku z zarzutami federalnymi dotyczącymi handlu ludźmi w celach seksualnych. Finansista miał zmuszać niepełnoletnie dziewczęta (najmłodsze miały zaledwie 14 lat) do świadczenia usług seksualnych za pieniądze i stręczyć je swoim wpływowym znajomym. W wyszukiwaniu ofiar miała mu pomagać Ghislaine Maxwell.
Epsteinowi groziło 45 lat więzienia, ale do procesu nie doszło, ponieważ finansistę przed rozpoczęciem procesu znaleziono martwego w celi. Oficjalnie stwierdzono, że Epstein popełnił samobójstwo, ale wokół jego śmierci narosło wiele teorii spiskowych.
Wyrok więzienia odsiaduje Maxwell, która w poniedziałek miała zeznawać przed komisją Izby Reprezentantów, w związku z ujawnieniem przez Departament Sprawiedliwości akt ze sprawy Epsteina. Kobieta jednak odmówiła składania zeznań.