Święta – każde: i bożonarodzeniowe i wielkanocne – to dla streamingu czas wprowadzania wielkich przebojów. Wracają typowe świąteczne hity, pojawia się kino akcji, blockbustery – wszystko, co ogląda się łatwo i przyjemnie. My znaleźliśmy kilka tytułów dla kinomanów – może nie najłatwiejszych, ale za to jakże ciekawych.
„Chopin, Chopin!", reż. Michał Kwieciński – Canal+
Zrobienie kolejnego – po obrazach Forda, Antczaka, Żuławskiego czy Jamesa Lapina – filmu o Chopinie było trudnym wyzwaniem. Jednak Michał Kwieciński zaproponował obraz nietuzinkowy. Daleki od typowego biopiku zrobionego ku pokrzepieniu serc. Owszem, są tu chwile, gdy Chopin podkreśla swoją polskość i tęsknotę za krajem. Ale film zaczyna się od diagnozy lekarskiej: gruźlica. I staje się przede wszystkim przejmującą opowieścią o samotności artysty. I o odchodzeniu.
O próbie wykorzystania swojego czasu, kiedy wiadomo, że on się nieuchronnie kurczy. Także związek z George Sand reżyser pokazuje inaczej niż w „Lecie w Nohan” Jarosław Iwaszkiewicz. Bez sentymentalizmu i zazdrości. Jako związek dwojga świadomych artystów.
Czytaj więcej
Filmowa opowieść o Chopinie wchodzi wreszcie do kin. Zebrała już wiele zachwytów, więc pojawiały się też pytania, dlaczego nie ona, a film o Franzu...
„Chopin, Chopin!” jest świetnie zrealizowany. Wysoki budżet 70 mln zł widać na ekranie. Plenery w Paryżu, w Polsce, na Majorce. Około 250 aktorów, ponad 5 tysięcy statystów. Staranna scenografia, świetne kostiumy. Znakomite zdjęcia Michała Sobocińskiego. I ciekawe kreacje: świetnemu Erykowi Kulmowi partnerują m.in. Karolina Gruszka (jako Delfina Potocka), Josephine de la Baume (George Sand), Victor Meutelet (Liszt), Christopher Lambert (króla Ludwika Filipa).
„Sirat", reż. Olivier Laxe – Canal+
To nie jest pogodny film „świąteczny”, ale w wolnym czasie warto go obejrzeć. Należy do najciekawszych tytułów poprzedniego roku. W „Sirat” Olivera Laxe’a ojciec z małym synkiem na marokańskiej pustyni szuka córki, która pojechała tam na muzyczny rave i zaginęła. Gdy nikt nie rozpoznaje dziewczyny ze zdjęcia, z przypadkowo spotkanymi dwiema parami jedzie swoim vanem dalej. Ale w tle jest wojna, która sprawiła, że pustynia stała się polem minowym.
Czytaj więcej
„Sirât” to kino, które łączy energię survivalowego thrillera z poetyką medytacji nad kondycją współczesności. Poszukiwanie córki przez ojca staje s...
Laxe opowiada o stracie, śmierci, gaśnięciu nadziei. O ludziach, którzy mieli bardzo niewiele, a i tak stracili wszystko. Sam reżyser mówi, że chciał pokazać coś z nastroju naszych czasów. To jest skok w otchłań, świętowanie końca świata. Można krzyczeć, płakać, ale, jak powtarzają raverzy, trzeba tańczyć dalej. „Sirat” nie pozwala spokojnie odetchnąć. W ostatnich kadrach filmu nie ma już nadziei. Jest kompletna pustka. I tego też nam dzisiaj trzeba. Szoku. Bo nawet po totalnej katastrofie trzeba żyć dalej.
„Historia małżeńska”, reż. Noah Baumbach – Netflix
Nowojorczyk Noah Baumbach opowiada w „Marriage Story” o bardzo zwyczajnym życiu. Jego bohaterowie – aktorka i reżyser – rozwodzą się. Teoretycznie zawsze tworzyli świetną parę, razem wychowują syna, szanują się i lubią. Tylko że po drodze przestali się zauważać, zwracać uwagę na potrzeby partnera.
Utopili związek w pośpiechu i narastającym egoizmie. Jeszcze tylko, po pierwszym szoku, próbują ocalić przyjaźń. Baumbach wtapia tę opowieść we współczesną zachodnią kulturę – coraz bardziej powierzchowną, nastawioną na sukces. Zresztą twórcy filmu doskonale wiedzą, o czym mówią. Reżyser nie ukrywa, że przelał na ekran niejedną traumę rozwodu z Jennifer Jason Leigh, filmowa Nicole – Scarlett Johansson wspominała, że gdy spotkali się z Baumachem na pierwszą rozmowę o filmie, otworzyła butelkę wina i zaczęła mu opowiadać o swoim własnym rozwodzie, który był właśnie w toku. Ilu widzów dostrzeże w „Marriage Story” własne lęki?
„Joker. Szaleństwo we dwoje” reż. Todd Phillips – HBO
Film Todda Phillipsa to kontynuacja „Jokera”, z brawurową kreacją Joaquina Phoenixa. W „Jokerze” Phillips pokazywał świat przesiąkający złem, które wydaje się atrakcyjne i nikogo już nie dziwi. Teraz w swoich diagnozach poszedł o krok dalej: tu zło jest normą, od której nie ma odwrotu. Dobro z góry skazane jest na przegraną.
Pierwszy „Joker” zdobył dwa Oscary i weneckiego Złotego Lwa – był studium obłędu, ale przede wszystkim poważnym dramatem społecznym. Diagnozą kondycji dzisiejszego zachodniego świata, w którym triumfuje zło. W „Jokerze: Folie à Deux” praktycznie nie ma już ono alternatywy. Jest powszechnie akceptowane. Arthur Fleck w więzieniu czeka na proces za morderstwa Ale przecież ma całe rzesze swoich zwolenników, których intryguje i podnieca, m.in. młodą fankę, zakochaną w nim do szaleństwa. Joker zetrze z twarzy maskę Jokera, zechce uwierzyć w miłość. W dobro. I straci wszystko.
Czytaj więcej
Sequel „Jokera” – główne role grają Joaquin Phoenix i Lady Gaga – podzielił wenecką publiczność. Ale na pewno będzie o nim głośno. Polska premiera...
Dziewczyna kochała się w potworze. Tak jak i ci, którzy przychodzili pod sąd. To był ich bunt, ich poczucie siły. Joker wykrzyczał swoje „Nie!” w imieniu wszystkich, którzy głosu nie mają. Więc teraz ten zwyczajny facet, który chciałby wreszcie być szczęśliwy, nie jest im potrzebny. Bardzo to ciekawy film, po kinowej premierze niedoceniony przez recenzentów. Warto do niego wrócić.
„Zwierzogród 2”, reż. Byron Howard, Rich Moore – Disney +
I wreszcie coś sympatycznego i optymistycznego. Przed prawie dziesięcioma laty mała króliczka Judy Hopps, bohaterka disneyowskiej animacji „Zwierzogród”, marzyła, żeby zostać policjantką. I na początek razem ze swoim zawodowym partnerem – lisem Nickiem Wildem, miała rozwiązać trudną sprawę zaginionych zwierząt. Teraz Byron Howard i Rich Moore wrócili do zwierzęcego miasta. Animacja „Zwierzogród 2” okazała się wielkim hitem kasowym zarabiając w kinach przez pół roku blisko 1,9 mld dol. Teraz wchodzi do disneyowskiego streamingu i warto obejrzeć ją z całą rodziną.
Na początku realizatorzy krótko przypominają wydarzenia z przeszłości. I miasto, w którym zgodnie żyją wszystkie gatunki ssaków od myszki po słonia. Te, które kojarzą się nam z mrozem i te, których królestwem bywa pustynia. Problem zaczyna się, gdy pojawia „obcy”, czyli wąż, który kradnie ważną księgę założyciela miasta. I zaczyna się rollercoaster. Judy i Nick prowadzą śledztwo buszując w mrocznych dzielnicach, do których nie zapuszczali się wcześniej.
Są w tej animacji szalone pościgi samochodowe, ale też konflikty między partnerami wynikające z ich odmiennych charakterów. A przede wszystkim hołd dla podstawowych wartości – lojalności, prawdy, przyjaźni. Przy „Zwierzogrodzie 2” będą się świetnie bawić dzieci, ale też nie znudzą się dorośli, próbując odszyfrowywać nawiązania do innych filmów i dodawane przez realizatorów kulturowe podteksty.