To pierwszy tego typu znany incydent od czasu rozpoczęcia przez USA wojny z Iranem 28 lutego.

O incydencie poinformował amerykański urzędnik w rozmowie z Reutersem, zastrzegając sobie anonimowość. 

Wcześniej  Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił, że zestrzelił amerykański myśliwiec stealth F-35 nad centralnym Iranem, używając nowego systemu obrony powietrznej.

Irańskie media państwowe opublikowały zdjęcia i filmy, które rzekomo pokazują części zestrzelonego samolotu i jeden z foteli katapultowych. Zdjęcia i filmy sugerują jednak, że jest to myśliwiec F-15.

Władze USA także potwierdziły, że samolot zestrzelony w Iranie był myśliwcem F-15E, korygując wcześniejsze doniesienia o F-35.

Czytaj więcej

USA wysyłają nad Iran bombowce B-52, których najbardziej boją się Chiny

Trwa akcja poszukiwawcza.  Jeden z pilotów odnaleziony

Tymczasem irańska półoficjalna agencja informacyjna Tasnim twierdzi, że operacja ratunkowa – w której według jej informatorów uczestniczyły śmigłowce Black Hawk i samolot C-130 Hercules – „jak dotąd okazała się daremna”.

Tasnim spekulowała również, że aby ratować reputację w związku z rzekomym zestrzeleniem myśliwca i rzekomym pojmaniem jego pilota, wojsko amerykańskie może przedstawić „inną osobę jako uratowanego pilota”.

Irańscy urzędnicy zaapelowali do cywilów o wypatrywanie ocalałych. Gubernator irańskiej prowincji Kohgiluyeh i Boyer-Ahmad powiedział, że ktokolwiek pojmie lub zabije załogę, „zostanie szczególnie nagrodzony”, jak podaje półoficjalna irańska agencja informacyjna ISNA.

Raport Axios potwierdził, że trwa operacja poszukiwawczo-ratunkowa w celu znalezienia dwóch członków załogi amerykańskiego myśliwca. Portal pisze także, że obydwaj piloci zdołali się katapultować.  Jednego z nich odnaleziono i ewakuowano, trwają poszukiwania drugiego. 

Czytaj więcej

Iran uderzył w „oczy” armii USA. Samolot AWACS trafiony w Arabii Saudyjskiej

Pojedynek w powietrzu

Wcześniej nad Irbilem w irackim Kurdystanie doszło do pojedynku myśliwca F-15E z irańskim dronem Shahed.

Obecnie nie wiadomo, czy F-15E, o którym mowa,  również został zestrzelony. Raport półoficjalnej agencji Fars stwierdza jedynie, że samolot nie zdołał powstrzymać drona przed „skutecznym atakiem na amerykańskie obiekty wojskowe w Irbilu”.