Samolot szturmowy A-10 Warthog rozbił się w pobliżu Cieśniny Ormuz mniej więcej w tym samym czasie, gdy nad Iranem zestrzelono myśliwiec F-15E. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała, że prezydent Donald Trump został poinformowany o incydencie. 

Według CBS News, powołującego się na dwóch amerykańskich urzędników, amerykański A-10C Warthog został ostrzelany i poważnie uszkodzony podczas misji poszukiwawczo-ratowniczej dla członków załogi F-15E Strike Eagle.

Pilot A-10 zdołał opuścić irańską przestrzeń powietrzną i katapultować się nad Zatoką Perską, skąd został pomyślnie podjęty przez Siły Powietrzne USA.

Obaj piloci F-15E katapultowali się. Wciąż trwa akcja poszukiwawczo-ratownicza drugiego pilota z załogi myśliwca, pierwszy został odnaleziony i przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy medycznej. 

Irański wysoki urzędnik kpi z administracji Donalda Trumpa

Mohammad Ghalibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu i kluczowa postać w rządzie nadzorująca wojnę, zamieścił w mediach społecznościowych żart z administracji Trumpa, dotyczący poszukiwania zaginionego pilota 

„Po pokonaniu Iranu 37 razy z rzędu, ta błyskotliwa wojna bez strategii, którą rozpoczęli, została zdegradowana ze »zmiany reżimu« do »Hej! Czy ktoś może znaleźć naszych pilotów? Proszę?«” – czytamy we wpisie na koncie Ghalibafa.  „Wow. Co za niesamowity postęp. Absolutni geniusze” – dodał.

Niektóre niepotwierdzone doniesienia sugerowały, że administracja Trumpa rozważała Ghalibafa jako potencjalnego partnera, a być może nawet przyszłego przywódcę Iranu.