Już kilka minut po przeniknięciu kofeiny do krwi ciśnienie i tętno wzrastają, dzięki czemu czujemy energetycznego kopa. Na szczęście dla miłośników aromatycznego napoju kawa, mimo swojego silnego działania, jest jednym z najbezpieczniejszych stymulantów na świecie. Co więcej, oprócz doraźnych korzyści w postaci pobudzenia i zwiększenia koncentracji, przynosi również długofalowe benefity dla zdrowia.
Jednak, jak w przypadku każdej, nawet najzdrowszej substancji, korzystne działanie może się skończyć po przekroczeniu określonej dawki. Jaka jest ona w przypadku kawy?
Na to pytanie odpowiedzieli naukowcy z University of South Australia w Adelaide, a wyniki swoich badań opublikowali w The American Journal of Clinical Nutrition.
Badacze, za pośrednictwem brytyjskiego biobanku, przeanalizowali dane 347,077 osób w wieku 37–73 lat, z których u 8368 zdiagnozowano chorobę układu krążenia.
Okazało się, że ryzyko problemów sercowo-naczyniowych rosło u osób, które wypijały sześć lub więcej filiżanek kawy dziennie. Badacze przyjęli, że jedna filiżanka zawiera około 75 miligramów kofeiny.
Największa dawka kofeiny zawarta jest w kawie ze zmielonych ziaren zalewanej wodą w temperaturze około 90 stopni. Duża filiżanka, 250 ml, zawiera ok. 140 mg kofeiny. Kawa rozpuszczalna w porównaniu do przelewowej zawiera nieco mniej kofeiny - ok. 50-80 mg w dużej filiżance.
Doraźne skutki wypicia zbyt dużej ilości kawy to bóle głowy i nudności - ale konsekwentne nadużywanie aromatycznego napoju może zwiększyć ryzyko rozwoju choroby sercowo-naczyniowej – potwierdzają badacze.
– Większość ludzi zgodzi się, że jeśli wypijemy zbyt dużo kawy w ciągu dnia, możemy czuć się roztrzęsieni, rozdrażnieni, a nawet mogą pojawić się mdłości. To objaw tego, że kofeina zbyt mocno stymuluje organizm do bardziej intensywnej pracy i pierwszy sygnał, że właśnie przekroczyliśmy swój limit –wyjaśnia współautorka badania, prof. Elina Hyppönen. – Wiemy, że ryzyko choroby sercowo-naczyniowej wzrasta wraz z wysokim ciśnieniem krwi, co jest znaną konsekwencją nadmiernego spożycia kofeiny – zauważa.
Im częściej pijemy kawę, tym bardziej uodparniamy się na jej pobudzające działanie, a nasze zapotrzebowanie na kofeinę wzrasta. Zanim więc sięgniemy po filiżankę małej czarnej, warto policzyć, która to z kolei.
Picie po kilka kaw dziennie wiąże się nie tylko z większym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, ale też grozi odwodnieniem i nadmiernym wypłukiwaniem z organizmu mikroelementów cennych dla układu krążenia i układu nerwowego (magnezu i potasu).
– Aby utrzymać zdrowe serce i zdrowe ciśnienie krwi, ludzie muszą ograniczyć picie kawy do mniej niż sześciu filiżanek dziennie - w oparciu o nasze dane sześć to punkt krytyczny, po przekroczeniu którego kofeina zaczęła negatywnie wpływać na ryzyko sercowo-naczyniowe – podsumowuje prof. Elina Hyppönen.