Reklama

Ukoją lampy, lektura i kąpiel

Regenerację zapewnia nie tyle długi sen, ile sen wysokiej jakości. Warto więc zadbać o dobrą atmosferę w sypialni.

Publikacja: 21.05.2020 19:00

Ukoją lampy, lektura i kąpiel

Foto: Adobe Stock

Rynek gadżetów ułatwiających zasypianie rozrasta się z roku na rok. Urządzenia, które skutecznie sprowadzają na nas sen, mają jedno proste zadanie: imitować warunki naturalne, zmierzch i świt, które przez tysiąclecia regulowały nasz czas snu.

– Służą do tego specjalne, powoli rozświetlające się i gasnące lampy. Inne, pulsujące, w rytm których mamy oddychać, wprowadzają nas z szybszego oddechu dnia na spokojne oddychanie snu i zasypiania. Dostępne są też aplikacje monitorujące ruch ciała w nocy. Kiedy wchodzimy w fazę głębokiego snu, nasza głowa „odcina się" od ciała, które zamiera w bezruchu. Rozpoznając te momenty, aplikacja zna rytm naszego snu. Możemy dzięki temu ustawiać budzik nie na konkretną godzinę, a na moment, w którym wypada płytsza faza snu: sen REM. Dzięki temu wstajemy rano spokojniejsi, zrelaksowani, w pełni przygotowani do działania – podsumowuje Sławomir Prusakowski, psycholog z Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu.

– Duża część problemów ze snem bierze się ze stresu, że nie będziemy w stanie zasnąć. Wymienione gadżety pomagają tak, że nie tylko płynnie wprowadzają nas w uspokojenie sprzyjające zasypianiu, ale też odciągają od natrętnych myśli o trudnościach z zaśnięciem. Równie dobrze możemy więc spróbować zrozumieć, jak funkcjonuje nasz organizm, i przestać się przejmować. Bo w wielu przypadkach to, co uważamy za bezsenność, w istocie jest ciągiem drzemek i wybudzeń. Jak byśmy poszli do laboratorium snu, to by się okazało, że parę godzin przesypiamy tak czy siak. Nie wiedząc tego i denerwując się, często sami wkręcamy się w bezsenność. – tłumaczy Sławomir Prusakowski.

Stymulować proces zasypiania można też w bardziej tradycyjny sposób, na przykład czytając uspokajające, pogodne, niewciągające lektury. – Wieczorne czytanie zmniejsza pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego, a dokładnie części współczulnej. Jeśli ograniczamy ruch tylko do oczu, ciało zaczyna się powolutku wyciszać. Można też myśleć o spokojnych rzeczach. Ale uwaga, metody te nie pomogą osobom, które mają długotrwały problem z zasypianiem – podkreśla specjalista.

Sen przyciągnie też aromatyczna kąpiel. Jak wyjaśnia psycholog SWPS, wylegiwanie się, co najmniej 20-minutowe, w wannie z gorącą wodą uruchamia układ parasympatyczny, odpowiedzialny za odpoczynek organizmu i trawienie. – Żeby kąpiel zadziałała, zaraz po wyjściu z wody i wytarciu się należy koniecznie iść spać, a nie siadać przed komputerem czy z telefonem w ręku sprawdzać maile – ostrzega Sławomir Prusakowski.

Reklama
Reklama

Żeby zasnąć, potrzebujemy melatoniny. Ten hormon zaczyna wydzielać się w chwili, gdy gasną światła. Dlatego tak ważne jest, by kłaść się spać w ciemności. We współczesnym świecie, zwłaszcza w dużych miastach, trudno o taki komfort. Pomóc mogą szczelne rolety lub zasłony. Namiastka solidnej kotary na oknie w postaci opasek na oczy nie działa aż tak dobrze. – Bodźce świetlne odbieramy nie tylko przez oczy, ale też przez skórę – wyjaśnia psycholog.

Jeśli mimo zaciemnienia sypialni sen nie przychodzi, warto otworzyć okno lub przykręcić kaloryfer. – Zbyt wysokie temperatury spowalniają mechanizmy zasypiania, organizm ma problemy ze schładzaniem się, co jest niezbędne do jego regeneracji. Odczuwamy to jako duszność, choć obiektywnie tlenu w pomieszczeniu nam nie brakuje – mówi specjalista.

Na sen nie wpływają zapachy: kadzidełka, świeczki, saszetki zapachowe. – Te, które kojarzą się nam z dzieciństwem lub miłymi momentami, mogą co prawda nas uspokajać, ułatwiając tym samym spowolnienie oddechu konieczne do zasypiania – tłumaczy Sławomir Prusakowski. Nie istnieje też muzyka, która szybko pomoże wejść w tryb nocny. – Każda, którą lubimy, z wolną rytmiką zachęcającą do wolnego oddychania, będzie odpowiednia. Tzw. relaksacyjna również. Choć szemranie strumienia czy dźwięk uderzających o siebie dzwonków na wietrze mogą doprowadzać osoby z mocno pobudzonym układem parasympatycznym raczej do irytacji i na to trzeba uważać – ostrzega.

– Im szybciej zasypiamy, tym dłużej śpimy. Ale to nie na długości snu zależy nam najbardziej, tylko na jego jakości. Dlatego zamiast skupiać się na tym, ile faktycznie przespaliśmy, lepiej zadbać o to, by wypoczynek nocny zawierał wszystkie fazy snu – podkreśla Sławomir Prusakowski. Tylko w ten sposób zapewnimy odpowiednią regenerację całemu organizmowi i umożliwimy ułożenie informacji zebranych w ciągu dnia w mózgu.

Zdrowie
Rząd chce zmienić zasady podwyżek dla medyków. Związki nie wykluczają protestów
Zdrowie
CDC zmienia kalendarz szczepień dzieci po decyzji Trumpa. Lekarze krytykują zmiany
Zdrowie
Unijne vouchery za nowe antybiotyki? Dodatkowy rok ochrony patentowej dla firm
Zdrowie
Zmiany na liście leków refundowanych. Za te produkty zapłacimy więcej
Zdrowie
Walka z pseudomedycyną. Kiedy koniec prac nad „Lex Szarlatan”?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama