Prof. Alice Gregory jest współdyrektorką Laboratorium Snu na Royal Holloway, autorką lub współautorką ponad 100 artykułów naukowych poświęconych m.in. związkom między snem a psychopatologią, genetyce zachowania oraz paraliżowi sennemu. Podczas Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_Mind mówiła o tym, jak bardzo sen jest ważny dla rozwoju dzieci i młodzieży.

Badaczka snu podkreśla: Sen nie jest czasem straconym, umożliwia rozwój

– Około jednej trzeciej życia spędzamy śpiąc, w dzieciństwie nawet więcej. Sen nie jest jednak czasem straconym, wręcz przeciwnie. Powinno się go traktować jako jeden z głównych mechanizmów, dzięki którym możemy się rozwijać – powiedziała prof. Gregory.

Badaczka snu podkreśliła, że nie ma określonej liczby godzin snu, odpowiedniej dla wszystkich. Istnieją jednak zakresy rekomendowanej długości snu, w zależności od wieku. Według rekomendacji ekspertów dzieci od 4 do 12 miesięcy życia powinny spać od 12 do 16 godzin, między pierwszym a drugim rokiem życia 11 do 14 godzin, a między trzecim a piątym rokiem od 10 do 13 godzin.

– Niemowlęta potrzebują mniej więcej dwa razy więcej snu niż osoby starsze. To niezwykłe i pokazuje, jak ogromne znaczenie sen ma dla rozwoju człowieka. Po powrocie ze szpitala noworodek może budzić się nawet kilka razy każdej nocy. W wieku niemowlęcym i wczesnodziecięcym dzieci nadal budzą się średnio raz na noc. Choć dla rodziców jest to męczące, warto pamiętać, że pobudki te pełnią ważną funkcję biologiczną. Nocne wybudzenia pozwalają niemowlętom zjeść, nawodnić się, nabrać sił i wspierają prawidłowy rozwój organizmu – wyjaśniła badaczka.

16 godzin

Nawet tyle powinno spać dziecko w wieku od 4 do 12 miesięcy

Dorosły człowiek może pozostawać aktywny przez około 16 godzin, zanim poczuje silną potrzebę snu. Niemowlę może zasnąć już po 3–4 godzinach czuwania. Również rytm dobowy małego dziecka wygląda inaczej.

– Noworodki nie rozróżniają dnia i nocy. Dlatego równie chętnie śpią w obydwu tych porach. Dopiero około trzeciego miesiąca życia zaczynają rozpoznawać różnicę między dniem a nocą. W wieku przedszkolnym mają już bardziej regularny rytm snu i mniej drzemek w ciągu dnia – wskazała prof. Gregory.

Dzieci śnią inaczej niż dorośli. Doświadczają czegoś innego

Rodzice często zauważają, że pierwsze uśmiechy dziecka pojawiają się podczas snu. Wynika to z tego, że niemowlęta doświadczają innych rodzajów snu niż dorośli. W przypadku niemowląt zamiast mówić o fazach snu REM i NREM, mówi się o śnie aktywnym (active sleep) i śnie cichym, spokojnym (quiet sleep). Sen aktywny przypomina sen REM. Występują w nim ruchy ciała, nieregularny oddech oraz charakterystyczne grymasy i uśmiechy. Natomiast sen cichy przypomina sen NREM, w którym dziecko pozostaje bardziej nieruchome, a oddech jest regularniejszy. – Co ciekawe, niemowlęta zwykle zasypiają właśnie poprzez sen aktywny, podczas gdy dorośli przechodzą najpierw przez kolejne stadia snu NREM – wskazała badaczka snu.

Czytaj więcej

„Milion myśli naraz. O dorosłych z ADHD”: Wydostać się z pętli silnych przeżyć

Prof. Gregory tłumaczyła, że jeśli pozwoli się ludziom samodzielnie wybierać godziny snu, to można zauważyć, że moment zasypiania staje się coraz późniejszy aż do około 20. roku życia, a następnie stopniowo przesuwa się ponownie na wcześniejsze godziny. – Jest to bardzo dobrze udokumentowane zjawisko, obserwowane nawet u niektórych zwierząt. Oznacza to, że nastolatki nie siedzą do późna wyłącznie dlatego, że korzystają np. z mediów społecznościowych. Istnieją również biologiczne przyczyny przesunięcia rytmu dobowego. Zjawisko to jest tak wyraźne, że bywa traktowane jako biologiczny marker końca okresu dojrzewania – podkreśliła.

Spanie ponad 9 godzin nie przynosi dodatkowych korzyści. Śpiący mniej mają niższą średnią ocen

W okresie nastoletnim sen wpływa na wiele aspektów funkcjonowania. Badania przeprowadzone na norweskiej młodzieży w wieku 16–19 lat analizowały związki między długością snu, poziomem senności a funkcjonowaniem w szkole. Okazało się, że młodzi ludzie, którzy śpią krócej, częściej opuszczają zajęcia. Liczba nieobecności malała wraz ze wzrostem długości snu.

Czytaj więcej

Donosiciel gorszy niż pedofil. „Przyjdą wilki i nas zjedzą”. Szokująca skala afer pedofilskich w Polsce

Jednocześnie zauważono ciekawą zależność: osoby śpiące ponad 9 godzin nie uzyskiwały już dodatkowych korzyści. – Uważam, że jednym z największych problemów jest to, że ludzie otrzymują mylny komunikat, że im więcej snu, tym lepiej. W rzeczywistości, często zarówno długi, jak i krótki sen wiążą się z różnymi trudnościami – opisała prof. Gregory.

W tym samym badaniu porównano długość snu ze średnią ocen. Okazało się, że osoby śpiące krócej osiągały gorsze wyniki szkolne. Dotyczyło to zarówno chłopców, jak i dziewcząt. Znaczenie miała nie tylko długość snu, ale także jego efektywność, regularność rytmu i czas rzeczywiście przesypiany podczas leżenia w łóżku.

Jak wyjaśniła badaczka, sen wspiera proces uczenia się, bo jest wyjątkowym momentem, w którym nie pojawiają się nowe bodźce, a mózg może utrwalać wiedzę, reorganizować informacje, usuwać niepotrzebne ślady pamięciowe.

Trzydniowy Kongres i Festiwal Psychologiczny Re_Mind współorganizują Uniwersytet SWPS (USWPS), który jest też inicjatorem wydarzenia, a także Telewizja Polska i Miasto Wrocław. PAP i Nauka w Polsce są w gronie patronów medialnych.