Powodem odwołania prof. Ewy Helwich ze stanowiska konsultantki krajowej w dziedzinie neonatologii, jak podaje Rynek Zdrowia, miał być spór wokół organizacji szczepień przeciwko gruźlicy w obliczu wdrożenia nowego badania diagnostycznego dla noworodków. Mowa o pilotażowym badaniu przesiewowym umożliwiającym wczesne wykrycie ciężkiego złożonego niedoboru odporności (SCID), który – wcześnie stwierdzony – można skutecznie leczyć. Jednak rozpoznanie choroby stanowi przeciwskazanie do szczepienia przeciwko gruźlicy, które wykonywane jest u noworodków jeszcze przed wypisem ze szpitala.

Kulisy odwołania prof. Ewy Helwich: W tle szczepienia przeciwko gruźlicy

– W efekcie doszło do absurdu, który polega na tym, że na oddziale najpierw podaje się noworodkowi żywą szczepionkę przeciwgruźliczą, a dopiero później otrzymujemy wynik badania weryfikującego, czy dziecko jest chore na wrodzony ciężki niedobór odporności. Kolejność wykonywania procedur powinna być odwrócona – wyjaśniła w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Ewa Helwich.

Zaznaczyła również, że w przeciwnym wypadku wspomniana szczepionka może u pacjenta ze SCID wywołać ciężką postać gruźlicy. W związku z tym wysłała do szpitali list, w którym zalecała informowanie rodziców o zaistniałej sytuacji. Jednak w ocenie Ministerstwa Zdrowia działania lekarki mogły doprowadzić do obniżenia wyszczepialności przeciw gruźlicy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Szczepienia noworodków przyczyną konfliktu. Spór, który doprowadził do odwołania konsultantki