Reklama

Pacjent mógł korzystać z opieki

Skoro z „certyfikatu ubezpieczenia” wynikało objęcie ubezpieczeniem w Belgii, NFZ nie mógł żądać zwrotu kosztów świadczeń zdrowotnych udzielonych w Polsce.
NFZ

NFZ

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

Wysokość kosztów tych świadczeń, udzielonych w konkretnych datach w latach 2016–2018, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił na 18 tys. zł. W uzasadnieniu decyzji nakazującej ich zwrot stwierdził, że – jak wynika z danych z Centralnego Wykazu Ubezpieczonych – jej adresat nie posiadał prawa do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Czytaj więcej

Bezpłatne leczenie dla każdego bez pracy

Świadczenia w formie leczenia stacjonarnego i wypisanych recept zostały udzielone w wyniku złożenia pisemnych oświadczeń o przysługującym świadczeniobiorcy prawie do świadczeń opieki zdrowotnej, które w istocie pacjentowi wówczas się nie należały – stwierdził prezes NFZ.

Stan faktyczny okazał się jednak skomplikowany. Łącznie ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie odbiorca decyzji prezesa NFZ przedłożył bowiem dokument, który nazwał certyfikatem ubezpieczenia. Podał również, że w okresie, w którym zostały mu udzielone wskazane świadczenia, był ubezpieczony w Belgii. Prezes NFZ nie zgodził się z takim stwierdzeniem.

W odpowiedzi na zarzut, iż prezes NFZ nie może żądać zwrotu kosztu świadczeń udzielonych w Polsce, ponieważ skarżący był ubezpieczony w Belgii, prezes NFZ wyjaśnił, że po weryfikacji danych zawartych w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych stwierdzono, że w dniach, których dotyczy postępowanie o zwrot kosztów udzielonych świadczeń, w Wykazie figurował jedynie dokument E106/51 uprawniający do pełnego zakresu świadczeń opieki zdrowotnej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej od 1 stycznia do 19 lipca 2016 r. A więc przed datami udzielania świadczeń zdrowotnych.

Reklama
Reklama

Z akt wynika, że belgijska instytucja ubezpieczeniowa potwierdziła prawo do świadczeń na terenie Unii Europejskiej w okresie od 1 stycznia 2016 r. na czas nieoznaczony. Jednakże potem poinformowała o skróceniu tego okresu do 19 lipca 2016 r.

Sąd uznał jednak, iż z dokumentacji przedstawionej przez skarżącego wynika, że był on objęty ubezpieczeniem w Belgii co najmniej w okresach, które częściowo pokrywają się z datami udzielenia w Polsce świadczeń opieki zdrowotnej, finansowanych ze środków publicznych, i uchylił zaskarżoną decyzję. Sędzia sprawozdawca Ewa Michna powiedziała, że w ocenie sądu przedstawiony „certyfikat ubezpieczenia”, w którym zostały wykazane okresy posiadania ubezpieczenia zdrowotnego w Belgii, z jednoczesnym tymczasowym zameldowaniem w tym państwie, dawał podstawę do posługiwania się w Polsce Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). W wyjątkowych okolicznościach powinno się natomiast wydawać zastępujący ją tymczasowo certyfikat ubezpieczenia. Przedstawiony dokument mógł więc potwierdzać okresy ubezpieczenia. Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: III SA/Kr 199/22

Ochrona zdrowia
Samorząd lekarski w ostrym sporze. Konwent prezesów potępia szefa szczecińskiej rady lekarskiej
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Ochrona zdrowia
Wykorzystanie łóżek szpitalnych pod lupą. Będzie nowa mapa
Ochrona zdrowia
Michał Bulsa: Nie składa się protestu wyborczego od spotkania towarzyskiego
Ochrona zdrowia
„Cięciem byłoby wprowadzenie limitów". Prezes NFZ o przyszłości finansowania ochrony zdrowia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama