Reklama

Nowy wariant śmiertelnego wirusa Hendra. Znów winne nietoperze

Naukowcy z Australii wykryli nowy wariant wirusa Hendra w moczu rudawek, australijskiego gatunku nietoperzy, zwanych także latającymi lisami. Wirus ten jest śmiertelnie niebezpieczny dla koni i ludzi.

Publikacja: 22.04.2022 17:55

Nowy wariant śmiertelnego wirusa Hendra. Znów winne nietoperze

Foto: Adobe stock

mk

Zaczęło się od badania przyczyn śmierci konia z Nowej Południowej Walii (Australia). Najpierw wynik testu na obecność wirusa Hendra był negatywny, ale gdy został zaktualizowany o nowy wariant nazwany HeV-g2, próbka okazała się pozytywna. Porównanie z próbkami moczu pobranymi od nietoperzy z gatunku rudawki szarogłowej wykazało 99 proc. podobieństwa. Stąd wniosek, że wirus dokonał transmisji międzygatunkowej pisze Onet.

Wcześniej naukowcy przez cztery lata zbierali próbki moczu latających lisów w północnym australijskim stanie Queensland i badali je pod kątem obecności wirusa Hendra. Do badań wykorzystano zaktualizowaną metodę testu qRT-PCR. Pozwala on wykryć nowy wariant HeV-g2, którego nie są w stanie wychwycić standardowe metody przesiewowe. Zebrano ponad 4 tys. 500 próbek moczu, a dodatkowe 1674 pozyskano od łapanych nietoperzy.

Nowy wariant wirusa Hendra wykryto w 10 próbkach, w różnych porach roku i od różnych gatunków rudawek. To pokazuje, że jest on obecny w wielu populacjach nietoperzy, a to może stwarzać ryzyko rozprzestrzeniania się. Zdaniem naukowców wirus Hendra występuje na większym obszarze Australii, niż wcześniej sądzono. Dlatego konieczne jest dokładniejsze jego monitorowanie i ściślejsza kontrola zwierząt, aby zapobiegać występowaniu zakażeń u ludzi.

Wciąż nie opracowano leczenia kierunkowego ani szczepionki dla ludzi przeciwko wirusowi Hendra.

Wirus Hendra należy do rodziny Paramykswirusów. Wraz z wirusem Nipah należy do rodzaju Henipavirus. Jego nosicielem są nietoperze owocożerne z rodziny Pteropodidae, rodzaj Pteropus (rudawka).

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wirus Nipah: bardziej śmiertelny od koronawirusa

Zakażenie wirusem Hendra powoduje rzadką chorobę odzwierzęcą o ciężkim przebiegu i często kończącą się śmiercią, zarówno zakażonych koni, jak i ludzi.

HeV po raz pierwszy został zidentyfikowany w 1994 r. w Hendra, przedmieściach Brisbane (stolicy stanu Queensland). Wirusa stwierdzono wtedy u 21 koni wyścigowych i dwóch ludzi – trenera i pracownika stajni. W przypadku 13 koni i trenera zakażenie skończyło się zgonem. Inne ognisko wirusa, które pojawiło się w podobnym czasie 1000 km na północ od Brisbane, doprowadziło do śmierci dwóch koni i ich właściciela.

Okres wylęgania wirusa trwa kilkanaście dni. W łagodniejszym przebiegu objawy są podobne do objawów grypy: bóle głowy, kaszel, ból gardła i gorączka. Cięższe przypadki mogą doprowadzić śmiertelnych chorób układu oddechowego i powikłań neurologicznych.

Zakażenie u człowieka następuje poprzez kontakt z wydzielinami chorego konia. Nie stwierdzono dotychczas przypadków, aby wirus Hendra rozprzestrzenił się między ludźmi lub przenosił się z nietoperza na człowieka.

Najskuteczniejszą obecnie dostępną metodą zwalczania wirusa Hendra jest szczepionka dla koni, która zapobiega rozprzestrzenianiu się wirusa między zwierzętami, a to ogranicza drogę zakażenia ludzi.

Zdrowie
Picie napojów gazowanych przez nastolatków może mieć przykre konsekwencje?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Zdrowie
Post przerywany to hit internetu. Naukowcy sprawdzili, czy naprawdę działa – wynik zaskakuje
Zdrowie
„Rozpoczynamy akcję protestacyjną”. Medycy podali datę
Zdrowie
Koniec psychologów dusz, karm, energii i czakr. Ekspertka o nowych zasadach
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama