Reklama

Przyspieszenie w szczepieniach

Rząd wystraszył się epidemii gruźlicy i odry z Ukrainy. Będzie szczepił wszystkich chętnych uchodźców i wolontariuszy.

Publikacja: 28.03.2022 20:43

Szczepienie

Szczepienie

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Co najmniej 172 tys. szczepionek przeciw pięciu chorobom zakaźnym – błonicy, krztuścowi, odrze, gruźlicy i wirusowemu zapaleniu wątroby typu A – w trybie pilnym przeznaczy z rezerw Ministerstwo Zdrowia na szczepienie uchodźców z Ukrainy.

Akcja szczepień ma objąć nie tylko dzieci, ale także dorosłych przebywających w obiektach zbiorowego zakwaterowania (pensjonaty, punkty recepcyjne, akademiki) oraz pracowników tych obiektów i wolontariuszy, którzy są najbardziej narażeni na zakażenie – w tym tych, którzy szczepili się dawno temu i mogą być już nieodporni. „W miejscach tych istnieje ryzyko szerzenia się zakażeń i chorób zakaźnych przez kontakt bezpośredni. Dotyczy to zarówno chorób zakaźnych od lat w Rzeczypospolitej Polskiej niewystępujących (np. poliomyelitis, błonica), jak również tych występujących sporadycznie lub endemicznie (np. odra, WZW A, krztusiec), które w warunkach dużego zagęszczenia i niskiego poziomu uodpornienia osób przybywających z Ukrainy powodują zwiększone ryzyko wystąpienia lokalnych ognisk zachorowań” – wyjaśnia ministerstwo. Projekt nie podlegał konsultacjom czy opiniowaniu „z uwagi na ważny interes państwa i pilną potrzebę wprowadzenia projektowanych zmian”. Jeszcze tydzień temu resort wydał decyzję o obowiązkowym szczepieniu ukraińskich dzieci (do 19. roku życia), kiedy ich pobyt w Polsce trwa powyżej trzech miesięcy.

Czytaj więcej

Joanna Ćwiek: Choroby zakaźne nie tak odległe

Czy rzeczywiście sytuacja jest groźna?

Ospa i Covid-19

Michał Mielniczuk, rzecznik wojewody podkarpackiego, zapewnia, że dotychczas w punktach recepcyjnych w regionie zdiagnozowano pojedyncze ogniska koronawirusa. – Jednak być może wynika to ze specyfiki naszego miejsca przy granicy, gdzie uchodźcy spędzają od kilku do kilkunastu godzin i ruszają dalej w Polskę i świat – podkreśla.

Reklama
Reklama

Podobnie odpowiada nam biuro prasowe wojewody mazowieckiego, który prowadzi największe punkty dla uchodźców, m.in. Torwar czy hala Ptak: „W punktach zakwaterowania tymczasowego i punkcie recepcyjnym nie wykryto dotychczas ognisk epidemicznych”. Najczęściej u uchodźców z Ukrainy wykrywa się Covid-19 i ospę.

– Na dworcu PKP mamy punkt medyczny z lekarzem i pielęgniarką. Osoby z ospą skierowaliśmy do szpitala zakaźnego, z koronawirusem do izolatorium w Myszkowie, które finansujemy do końca tego miesiąca – mówi Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody śląskiego.

– Mamy już pacjentów z Ukrainy z gruźlicą wielolekoodporną, której leczenie jest niezwykle kosztowne. Hospitalizacja takiego pacjenta trwa pół roku, a nawet rok, musi on brać leki z górnej półki. Koszt półrocznej terapii to 70 tys. zł – tłumaczy dr nauk med. Grażyna Cholewińska, wicedyrektor ds. medycznych Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych. Warszawski szpital leczy także 200 pacjentów chorych na HIV i AIDS z Ukrainy. Jak podkreśla dr Cholewińska, nie dziwi jej decyzja Ministerstwa Zdrowia o wyjściu ze szczepionkami dla uchodźców z Ukrainy. – Populacja Ukrainy jest nieuodporniona. Nie szczepi się tam przeciwko pneumokokom czy HBV, problem jest z gruźlicą. Epidemia odry, która miała miejsce kilka lat temu w Ukrainie, nie uodporniła populacji. Odrą można się zakazić wiele razy – wskazuje dr Cholewińska.

Bezpieczeństwo dzieci

Szczepienia uchodźców z Ukrainy to nie tylko problem medyczny. – Z powodu wątpliwości związanych ze szczepieniami nie otworzyliśmy żłobków miejskich dla dzieci z Ukrainy. Nasze wytyczne są od kilku lat jasne: dzieci, które mogą otrzymać tam opiekę, muszą być zaszczepione, po drugie – rodzic musi mieć pracę. Chcemy dbać o bezpieczeństwo dzieci w takich miejscach, których wymogi są restrykcyjne, ale także nie tworzyć nierówności i np. przyjmować ukraińskich maluchów bez wymogów, które obowiązują naszych mieszkańców – tłumaczy Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka warszawskiego ratusza.

Zdrowie
Szczyt zachorowań na grypę w Polsce. Ważny apel GIS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Zdrowie
Zmiana czasu na letni 2026. Tej nocy będziemy spać krócej
Zdrowie
Post przerywany kontra zwykła dieta. Naukowcy sprawdzili, co działa lepiej
Zdrowie
11,5 tys. zł pensji minimalnej ze specjalizacją. Rząd rozważa zmianę ustawy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama