W rozmowie z publicznym radiem Deutschlandfunk Drosten stwierdził, że pierwsze dane dotyczące wariantu Omikron koronawirusa SARS-CoV-2. Jego zdaniem niedługo będzie możliwe życie jak w erze przed pandemią. Jednak według wirusologa konieczne będzie czwarte szczepienie, a dla grup ryzyka piąte szczepienie przeciw Covid-19.

Drosten podkreślił, że dane na temat wariantu Omikron „idą trochę w dwóch różnych kierunkach”. - Z jednej strony jest bardzo szybkie tempo wzrostu (liczby przypadków - red.) w krajach, które porównujemy. Jest też bardzo duża liczba przypadków zgłaszanych z Anglii i Francji, w przedziale 200 tys. na dzień. To dużo. Są to kraje, których populacje są mniej więcej tej wielkości, co nasze. I to są liczby, których nigdy nie mieliśmy w Niemczech i do których nie jesteśmy przyzwyczajeni. To szokujące - mówił.

- Z drugiej strony, pojawia się coraz więcej danych, (...) że ciężar tej choroby mógł zostać zmniejszony. Pojawia się na to coraz więcej dowodów - mówił wirusolog, zwracając uwagę na eksperymentalne badania na zwierzętach potwierdzające, że płuca zakażonych są mniej obciążone niż górne drogi oddechowe. - To oczywiście wskazuje na osłabiony przebieg choroby, nawet jeśli nie jest to człowiek, a tylko model zwierzęcy. A w danych epidemiologicznych widzimy, że wskaźnik hospitalizacji spada - powiedział.

Czytaj więcej

Odkrywca Omikrona ostrzega: W ciągu najbliższych kilku miesięcy większość populacji się nim zakazi

Drosten zwrócił uwagę, że Omikron zbiera żniwo np. w Wielkiej Brytanii, w której obostrzenia były mocno złagodzone i „ludzie siedzieli w pubach i nie nosili już masek w miejscach publicznych”. Jego zdaniem to sprawiło, że liczba zakażonych „rosła stosunkowo szybko, niezauważona”.

Jednocześnie Drosten opowiedział się za skróceniem kwarantanny do pięciu dni, aby nie obciążać zbytnio gospodarki nieobecnościami w pracy. Zwrócił też uwagę, że osoby, które nie zostały jeszcze zaszczepione, są w grupie wysokiego ryzyka. - Mamy w Niemczech zbyt wielu niezaszczepionych, zwłaszcza w wieku powyżej 60 lat. Oni są naprawdę w niebezpieczeństwie - ostrzegł.

- To narastający problem społeczny. A to w konsekwencji uniemożliwi nam przejście z fazy epidemii w fazę endemiczną w Niemczech. To postawi nas w skrajnie niekorzystnej sytuacji społecznej i ekonomicznej w porównaniu z innymi krajami - mówił Drosten. Zauważył, że „wśród uprzemysłowionych państw Europy nie ma drugiego kraju z tak dużą luką w szczepieniach jak Niemcy”.