O to, by na kwarantannę nie wysyłać uczniów zaszczepionych, apelował od dwóch miesięcy Krzysztof Strzałkowski, przewodniczący Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Mazowieckiego i burmistrz warszawskiej Woli. W piśmie do resortu pytał też o możliwość przekazywania do szkoły danych o szczepieniach nauczycieli.

– Gdyby takie dane były dostępne, część uczniów nie musiałaby być kierowana do nauki zdalnej, która nie równa się nauce w szkole i powoduje u dzieci problemy psychologiczne – mówi Krzysztof Strzałkowski.

Czytaj więcej

Mobilny punkt szczepień przeciwko COVID-19 w XXIV LO im. Cypriana Norwida przy ul. Obozowej na warsz
Szkoły premiują szczepienia na koronawirusa

„Wszelkie dane o zaszczepieniu pozostają danymi o charakterze danych medycznych i nie mogą być przekazywane innym instytucjom ponad te, które posiadają takie prawo na bazie obowiązujących regulacji prawnych” – informuje resort. I dodaje, że nie dostrzega potrzeby zmiany przepisów tak, aby pozwalały na kompatybilność i wzajemne przekazywanie informacji z  Systemu Informacji Oświatowej do Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych P1.

Dr Bartosz Marcinkowski, radca prawny, partner w kancelarii DZP, zgadza się z interpretacją ministerstwa:

– Dane o zaszczepieniu przeciw Covid-19 są danymi szczególnej kategorii. Mimo że informacja, który z uczniów jest zaszczepiony, pozwoliłaby lepiej zorganizować naukę, może zostać przekazana tylko dobrowolnie. Rodzic może ją przekazać dyrekcji, ale nie ma takiego obowiązku – mówi dr Marcinkowski.