Przedstawiciele palestry chcą, żeby Trybunał Konstytucyjny zbadał zgodność z ustawą zasadniczą przepisów kodeksu postępowania karnego, które wprowadzają limit wydatków na obronę. Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej przyjęło już uchwałę w tej sprawie.

Nowelizacja procedury karnej wchodzi w życie 1 lipca 2015 r. Rozszerza prawo do obrony. W postępowaniu sądowym każdy będzie mógł zażądać obrońcy, w przygotowawczym – m.in. najubożsi. Nowelizacja k.p.k. określa jednak także limit wydatków na obronę – 200 mln zł rocznie.

– Wydatki budżetowe powinny być określane jedynie w ustawie budżetowej. Planowanie ich w okresach dłuższych niż roczne narusza zasady. Nie ma podstaw do określania ich w ustawie zmieniającej kodeks postępowania karnego – zwraca uwagę Rafał Dębowski, sekretarz NRA.

To przede wszystkim na tym argumencie będzie się opierał wniosek NRA.

Dębowski podkreśla, że wątpliwości budzi także fakt, czy określając z góry wydatki na ten cel, ustawodawca nie naruszył prawa do obrony.

– Co się bowiem stanie, gdy określonych środków zabraknie? Czy wówczas oskarżony nie otrzyma obrońcy? – pyta Dębowski. I zwraca uwagę, że gdyby w każdej sprawie był tylko jeden oskarżony i poprosił o jednego obrońcę, to rocznie na same sprawy karne trzeba by wydać 400 mln zł, zakładając, że wynagrodzenie adwokata za jedną sprawę to 180 zł.

– Jeszcze jedną kwestią budzącą wątpliwości są niskie stawki. Zazwyczaj nie pozwalają one nawet na pokrycie kosztów postępowania. Tymczasem minister na razie nie zaproponował ich podwyższenia. Mimo że w nowym procesie karnym rola obrońcy będzie o wiele większa, wzmocnienie kontradyktoryjności spowoduje bowiem o wiele mniejszą aktywność sądu, a o wiele większą stron. Stanowi to naruszenie delegacji ustawowej zobowiązującej ministra do uwzględniania nakładu pracy przy określaniu taksy – podkreśla mecenas Dębowski.