Należy wyraźnie odróżniać sposób, w jaki komornik ma policzyć podatek należny w otrzymanych (potrąconych) kwotach, od tego, jaką kwotą ma być obciążony wierzyciel czy też dłużnik w związku z czynnościami egzekucyjnymi.

Te kwoty, które komornik otrzymuje czy też potrąca, są kwotami brutto w tym sensie, że w kwocie otrzymywanej (potrącanej) znajduje się podatek. Podatek jest zatem finansowany przez usługobiorcę, jak ma to miejsce zawsze w VAT.

Jeśli zatem komornik zdecyduje się potrącić w związku ze swymi czynnościami kwotę np. 150 zł i nie obciąży klienta niczym więcej, to w tej kwocie znajduje się 28,05 zł podatku (co wynika z wyliczenia 150 zł x 23 proc./1,23). Jeśli natomiast komornik zdecyduje się potrącić w związku ze swymi czynnościami np. 184,50 zł, to w tej kwocie zawarte jest 34,50 zł podatku (co wynika z wyliczenia 184,5 zł x 23 proc./1,23).

W tym znaczeniu kwota otrzymywana (potrącana) przez komornika jest kwotą brutto, tj. zawierającą w sobie podatek.

Zupełnie inną kwestią jest natomiast to, czy wysokość opłaty określona w przepisach o komornikach sądowych i egzekucji jest kwotą netto czy brutto.

Należy przyjąć, że opłata jest kwotą, od której nalicza się podatek, czyli w tym znaczeniu kwotą netto. Komornik ma zaś prawo potrącić (pobrać) od zobowiązanego opłatę powiększoną o podatek. Nie do pogodzenia z zasadą neutralności podatku jest uznanie, że obciąża on usługodawcę (komornika).

Być może również w tej kwestii wypowie się Sąd Najwyższy (w związku z zaskarżeniem przez ministra sprawiedliwości uchwały samorządu komorniczego). Z pewnością jednak powinny zostać uchwalone jednoznaczne przepisy precyzujące, że do opłat określonych w przepisach o komornikach sądowych i egzekucji dolicza się należny VAT.

Autor jest doradcą podatkowym, radcą prawnym, wspólnikiem w kancelarii EOL