Tym razem to już petycja wielokrotna, kierowana oddolnie przez prawników i prawniczki. Chodzi o wykreślenie art. 4 b ust. 1 pkt 1 ustawy – Prawo o adwokaturze, czyli przepisu zakazującego pracy na podstawie stosunku pracy dla adwokatów.
Pismo trafiło do sejmowej Komisji Petycji i zostało skierowane do Biura Ekspertyz i Skutków Regulacji. Teraz pozostało czekać na wyznaczenie terminu posiedzenia Komisji. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, rozstrzygnięcie w tej sprawie może nastąpić dopiero we wrześniu. A sprawa nie jest jednoznaczna. Zdania w samej korporacji są podzielone.
Śmieciowy problem? Adwokaci chcą umów o pracę
O czym piszą w petycji adwokatki i adwokaci?
– Artykuł 4 b ust. 1 pkt 1 ustawy – Prawo o adwokaturze został wprowadzony w 1997 r. do ustawy i zakazuje adwokatom pozostawania w stosunku pracy, czyli krótko mówiąc, pracy na etacie. Zakres zakazu zawierania umów o pracę jest niepotrzebny, a przede wszystkim jest niezwykle szkodliwy, a także rażąco narusza konstytucję – piszą członkowie samorządu adwokackiego. – Adwokaci są obecnie prawie ostatnią grupą zawodową, która nie ma możliwości pozostawania w stosunku pracy i jest z tego powodu zmuszona do pracy wyłącznie w oparciu o umowy śmieciowe – zauważają autorzy petycji.
Czytaj więcej
Praca na etacie? Nie tego potrzebują zabiegające o równość kobiety palestry.
A to wywołuje istotne skutki, w szczególności dla kobiet, bo zatrudnienie na etacie gwarantuje np. korzystne uprawnienia w razie macierzyństwa.
Marta Lech, adwokatka, nie ma wątpliwości, że proponowane zmiany dla niej jako kobiety są niezwykle istotne. – Społecznie adwokatki są dyskryminowane – uważa. I dodaje, że nie mogąc zawierać umów o pracę, zarobkują w ramach działalności gospodarczej. W rezultacie po porodzie często pobierają zasiłek macierzyński w niższej wysokości niż kobiety zatrudnione na etacie (oczywiście jego wysokość zależy od podstawy wymiaru składek ZUS; w tym przypadku kluczowe jest opłacanie składki chorobowej).
– Niestety, jesteśmy prawdopodobnie jedyną grupą zawodową, którą obowiązuje wspomniany zakaz. Co istotne, nasze koleżanki radczynie prawne, które mają takie same kompetencje – mogą być obrońcami w procesach karnych – mają prawo pozostawać w stosunku pracy. Zmiana w tym zakresie jest pilna i konieczna – uważa mecenas Lech.
Podobnie uważa adwokat Natalia Seweryn. – Mamy prawie identyczne uprawnienie, ale radcowie prawni mają możliwość pracy na etatach. W konsekwencji w adwokaturze najbardziej obrywają kobiety. I ewentualnie mężczyźni w zakresie urlopu ojcowskiego. My chcemy zajmować się swoimi dziećmi. Tylko nie zawsze możemy – uważa.
– Obowiązywanie zakazu wykonywania zawodu adwokata na podstawie umowy o pracę wydaje się niedostosowane do obecnych czasów i potrzeb rynku – dodaje adwokatka.
Czytaj więcej
Nie ma zgody przedstawicieli władz największych samorządów prawniczych na fuzję. To główny wniosek z debaty, która odbyła się w redakcji „Rzeczposp...
Do wyważenia. Czy adwokat może pracować na etacie?
Część środowiska prawniczego od lat uważa jednak, że pracy na etacie, czyli w podporządkowaniu, nie da się pogodzić z adwokacką autonomią. Adwokat Rafał Rozwadowski studzi korporacyjne emocje.
– Warto podkreślić, że umożliwienie wykonywania adwokatom zawodu na podstawie umowy o pracę nie musi naruszać fundamentalnych zasad tej profesji, opartych przede wszystkim na niezależności i obowiązku zachowania tajemnicy adwokackiej – zauważa.
– Istnieje zatem przestrzeń, aby w ramach odpowiednich działań prawodawczych umożliwić adwokatom wykonywanie zawodu także na podstawie umowy o pracę, co stanowiłoby odpowiedź na potrzeby rynku i uzasadnione głosy co do objęcia przepisami ochronnymi bez uszczerbku dla elementów stanowiących o istocie wykonywania tego zawodu – uważa adwokat.
I dodaje, że warunkiem i granicą takich zmian powinien być interes klienta, który musi być zabezpieczany na dotychczasowym, najwyższym poziomie.
– Wprowadzenie modelu dopuszczającego wykonywanie zawodu adwokata na podstawie umowy o pracę, zapewniającego dotychczasowy poziom ochrony interesu klienta, a jednocześnie zapewniający gwarancję niezależności wykonywania zawodu jest możliwe i oczekiwane – podsumowuje mec. Rozwadowski.
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Bartosz Tiutiunik, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej
W adwokaturze nie po raz pierwszy pojawiają się głosy, które postulują wprowadzenie umowy o pracę. Były obecne na Krajowym Zjeździe Adwokatury trzy lata temu, są obecne aktualnie na poziomie izb. Argumenty tej części środowiska są znane. Jednak były one w mniejszości w trakcie Krajowego Zjazdu. NRA ich nie lekceważy. Natomiast uważamy, że wprowadzenie umowy o pracę jako podstawy wykonywania zawodu adwokata nie jest dobrym rozwiązaniem. Pracujemy nad propozycją zmiany prawa o adwokaturze poprzez wprowadzenie adwokackiej umowy o współpracę jako nowej podstawy wykonywania zawodu. Z jednej strony pozwoli ona zachować niezależność adwokata jako wolnego zawodu zaufania publicznego, który nie dopuszcza stosunku podporządkowania
i podległości służbowej. Z drugiej – pozwoli szerzej korzystać z uprawnień w sferze ubezpieczeń społecznych. Zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę przewidzianą w kodeksie pracy jest nie do pogodzenia z istotą zawodu adwokata. Na takie rozwiązania zgody w Naczelnej Radzie Adwokackiej nie ma.