Reklama

Awans mimo kary od ministra

Ewa Zuwała, zdymisjonowana za przekazanie prasie erotycznych zdjęć nieletnich, dostała posadę w Prokuraturze Apelacyjnej

Publikacja: 30.12.2009 02:53

Zuwała straciła stanowisko szefowej katowickiej Prokuratury Okręgowej po opublikowaniu przez miesięcznik „Chip” zarekwirowanych pedofilom zdjęć nagich dziewczynek. Okazało się, że pismo zdobyło fotografie legalnie.

– Materiał został przygotowany w ścisłej współpracy z prokuraturą. Żadne z zamieszczonych zdjęć nie ma charakteru pedofilskiego ani pornograficznego i dlatego zostały przekazane przez prokuraturę do publikacji – bronił publikacji redaktor naczelny „Chipa” Michał Adamczyk.

Po pewnym czasie redakcja wyraziła ubolewanie. Stwierdziła, że zdjęcia „zostały wykorzystane do prymitywnych dyskusji internetowych, odwracając uwagę od istoty artykułu przedstawiającego zwalczanie pedofilii internetowej”.

Pod decyzją zezwalającą udostępnienie zdjęć był podpisany prokurator Emil Melka, wówczas naczelnik Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Ale jak twierdzą informatorzy „Rz”, Melka nie zrobiłby tego bez zgody przełożonej.

Gdy sprawa wyszła na jaw, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zdymisjonował Zuwałę i Melkę. Po utracie kierowniczych stanowisk mieli zostać szeregowymi prokuratorami w katowickiej okręgówce.

Reklama
Reklama

– Przestępstwa o charakterze seksualnym oraz przestępstwa popełniane na szkodę dzieci należą do kategorii przestępstw o najcięższym charakterze i wymagają szczególnej staranności w ich prowadzeniu. Prokuratorzy prowadzący postępowania ich dotyczące powinni wykazywać się wyjątkową wrażliwością – uzasadniał dymisje.

Tym większe było zdumienie katowickich prokuratorów, kiedy się okazało, że zaledwie dwa tygodnie po decyzji ministra Kwiatkowskiego prokurator Zuwała została delegowana do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. – Ludzie byli w szoku. Miała być ukarana, a przejście do Prokuratury Apelacyjnej de facto oznacza awans, bo apelacja nadzoruje okręgówkę – mówi jeden z katowickich prokuratorów.

Szefową katowickiej apelacji jest Iwona Palka zaprzyjaźniona z Zuwałą od czasów, kiedy razem pracowały w Prokuraturze Rejonowej w Będzinie.

Krzysztof Kwiatkowski, którego „Rz” powiadomiła o sprawie, zareagował błyskawicznie. „Decyzją ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego delegacja pani prokurator Ewy Zuwały do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach zakończy się 31 grudnia 2009 r. Od 1 stycznia 2010 r. pani prokurator pracować będzie w swojej jednostce macierzystej, tj. Prokuraturze Okręgowej w Katowicach” – poinformował resort sprawiedliwości.

Z Iwoną Palką i Ewą Zuwałą nie udało nam się wczoraj skontaktować.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

Reklama
Reklama

[mail=c.gmyz@rp.pl]c.gmyz@rp.pl[/mail][/i]

Sądy i trybunały
On orzeka w NSA, ona w SN. Polskie prawo zabrania im ślubu
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo w Polsce
Refundacja środków z Funduszu Sprawiedliwości. Żurek chce wyjść z impasu
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
W sądzie i w urzędzie
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku. Co zawiera?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama