Reklama

Sądu Najwyższy: Prokurator nie może okazywać obrońcy lekceważenia

Prokurator, która podczas mowy końcowej obrońcy czytała książkę, twierdząc, że nie jest zainteresowana oceną aktu oskarżenia swego autorstwa, uchybiła godności urzędu.

Publikacja: 19.04.2015 09:23

Sądu Najwyższy: Prokurator nie może okazywać obrońcy lekceważenia

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska

Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 19 marca 2015 r. w sprawie dyscyplinarnej pewnej pani prokurator (sygn. akt SDI 5/15).

Bokiem do adwokata

Prokurator A.S. została obwiniona o uchybienie godności sprawowanego urzędu poprzez naruszenie powagi Sądu, czyli o przewinienie dyscyplinarne z art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze.

Chodziło o jej zachowanie podczas rozprawy, na której występowała jako oskarżyciel publiczny. W trakcie wygłaszania mowy końcowej przez obrońcę oskarżonego, adwokat E.O., pani prokurator miała ostentacyjnie wyjąć z plecaka książkę i czytać ją odwrócona bokiem do obrończyni, a na zwróconą przez przewodniczącą składu sędziowskiego uwagę odpowiedzieć, że „nie będzie słuchała, jak ktoś ocenia jej akt oskarżenia". Incydent został odnotowany w protokole rozprawy.

Początkowo Prokurator Apelacyjny uznał takie zachowanie oskarżycielki za przewinienie mniejszej wagi - bez wszczynania postępowania dyscyplinarnego wymierzył jej karę porządkową upomnienia. Jednak prokurator A.S. wniosła sprzeciw, a w efekcie sprawa trafiła do Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym.

Sąd ten uznał A.S. za winną zarzuconego jej czynu i wymierzył karę dyscyplinarną upomnienia. Obwiniona znów się odwołała twierdząc, że nie miała zamiaru nikogo obrazić, a jej zachowanie było reakcją na przekroczenia wolności słowa przez adwokat E.O. Zdaniem prokurator i jej obrońców sąd swoim orzeczeniem wykroczył poza granice swobodnej oceny dowodów, a niektórych w ogóle nie wziął pod uwagę. Obrońca obwinionej podnosił m.in., że książka, którą prokurator czytała podczas mowy obrończej to „Prawo karne" autorstwa Andrzeja Marka, a nie literatura popularna.

Reklama
Reklama

W II instancji A.S. została uniewinniona. Najistotniejsze znaczenie dla rozstrzygnięcia miały zeznania przewodniczącej składu sędziowskiego, która miała stwierdzić, że w jej ocenie zachowanie prokurator było skierowane tylko do obrońcy i nie stanowiło obrazy Sądu, ani nie naruszało jego powagi.

Nienaganny i cierpliwy

Kasację wniósł Prokurator Generalny. Jego zdaniem zachowanie obliczone na okazanie lekceważenia przeciwnikowi procesowemu, jak również konieczność dwukrotnego upomnienia przez przewodniczącą składu sędziowskiego, wskazuje jednoznacznie na popełnienie przez obwinioną zarzuconego jej czynu.

Sąd Najwyższy zauważył, że nie odczucia sędziego, ale własna ocena Sądu Dyscyplinarnego powinna decydować o uznaniu, czy obwiniona naruszyła powagę sądu. Ale niezależnie od tego Sąd odwoławczy przytoczył zeznania sędzi tak nieprecyzyjnie i skrótowo, że nie oddał ich sensu. Tymczasem sędzia wprawdzie sama nie poczuła się urażona słowami A.S., ale uznała jej zachowanie za naganne, choć nie w stopniu wymagającym zawiadomienie przełożonego pani prokurator. Sędzia zwracała też uwagę, że prokurator na sali sądowej pozostaje w pracy, „w miejscu gdzie zapadają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, co obejmuje także szacunek dla obrońcy oskarżonego".

Zdaniem Sądu Najwyższego dla oceny postawy A.S. pomocny jest „Zbiór zasad etyki zawodowej prokuratorów". Wprawdzie formalnie wszedł on w życie dzień po incydencie, ale zdaniem SN reguły w nim zapisane obwiązywały prokuratorów wcześniej.

- Nie jest jasne, dlaczego przy ocenie zachowania obwinionej prokurator Sąd II instancji nie rozważył, czy nie naruszyło ono takich ujętych w Zbiorze reguł, jak wymóg zachowania się w każdej sytuacji nienagannie, zgodnie z dobrymi obyczajami (§ 2 pkt 1), jak też zachowania godnej postawy, cierpliwości i grzeczności w odniesieniu do każdej osoby uczestniczącej w postępowaniu (§ 11 ust. 6) – stwierdził Sąd Najwyższy.

Wskazał również, że nie można przyjąć tłumaczenia obwinionej, iż jej zachowanie było protestem wobec nagannego zachowania obrońcy, gdyż fakt takiego zachowania nie został potwierdzony, a nawet gdyby miał miejsce, to obwiniona „jako doświadczony oskarżyciel, posiadała wiedzę o środkach przysługujących w odpowiedzi na rzeczywiste przekroczenie granic wolności słowa".

Reklama
Reklama

Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie sądu II instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia Odwoławczemu Sądowi Dyscyplinarnemu dla Prokuratorów.

Zawody prawnicze
Waldemar Żurek: Notariusz zawodem zamkniętym? Nie można do tego dopuścić
Edukacja i wychowanie
Włamanie do Librusa. MEN zapowiada państwowy e-dziennik
W sądzie i w urzędzie
Nie ma rozwodu, bo orzekał neosędzia. Minister Żurek: coś bardzo niepokojącego
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Nieruchomości
Ustalenie miedzy: ewidencja geodezyjna kontra płot. Co orzekł SN?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama