Runda finałowa odbyła się 15 kwietnia w Sądzie Najwyższym. Na przeciwko siebie stanęły dwie drużyny: w roli powoda zespół Ad rem z Uniwersytetu Warszawskiego; w roli pozwanego zespół Subintabulat z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zwyciężyła drużyna „Subintabulat" Jej członkowie otrzymali 5 tys. zł i praktyki w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak. Zespół „Ad Rem" za drugie miejsce dostał 2 tys. zł oraz praktyki w Kancelarii Łaszczuk i Wspólnicy.
Drużyny uczestniczyły w symulacji postępowania arbitrażowego. Spółka powodowa nabyła akcje spółki pozwanej, i dodatkowo wniosła jako aport nieruchomość. Akcje te okazały się jednak nieważne, gdyż o walnym zgromadzeniu, które podjęło decyzję o ich emisji nie powiadomiono jednego z akcjonariuszy posiadającego aż 25 proc. udziału. Ad rem, czyli przedstawiciele powoda chcieli więc uchylić się od skutków umowy, gdyż zapewnienie pozwanego o ważności akcji okazało się nieprawdziwe. Żądali również odszkodowania i kary umownej, a także zwrotu nieruchomości, której własność została już przeniesiona. Subintabulat, pełnomocnicy pozwanego kwestionowali natomiast właściwość sądu, gdyż zgodnie z umową arbitrzy mogli rozstrzygać konflikty z niej wynikające, ale nie przesądzać o ważności akcji, co było niezbędne do rozwiązania głównego sporu. Wykazywali też, że skoro zdaniem powoda umowa jest nieważna, to własność nieruchomości nie przeszła i nie można jej zwrócić, (druga strona powoływała się natomiast na rękojmie wiary publicznej ksiąg wieczystych).
Organizatorem konkursu była warszawska grupa lokalna Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Prawa. Patronat medialny objęła redakcja „Rzeczpospolitej".