Do eksplozji doszło rano w Poniedziałek Wielkanocny w budynku przy ul. Darwina na terenie osiedla D w północnej części śródmieścia Tychów.

Reklama
Reklama

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Tychach poinformowała, że na miejsce zdarzenia wysłane zostały cztery zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Na miejsce wybuchu skierowano także pięć zastępów Ochotniczej Straży Pożarnej. Z medialnych doniesień wynika, że w rejonie uszkodzonego budynku lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Eksplozja w Tychach. Kilkanaście osób poszkodowanych

Według pierwszych informacji przekazanych przez straż pożarną, na skutek wybuchu w bloku w Tychach poszkodowanych zostało trzynaście osób. Jak dotąd brak doniesień o ofiarach śmiertelnych. Z kolei według władz miasta, w wybuchu w tyskim bloku rannych zostało piętnaście osób.

Strażacy na miejscu eksplozji w Tychach

Strażacy na miejscu eksplozji w Tychach

Foto: PAP/Michał Meissner

Rzecznik tyskiej straży pożarnej asp. Szymon Gniewkowski powiedział w rozmowie z Polsat News, że stan czterech osób rannych jest ciężki.

Na miejscu trwa akcja ratunkowa. Strażacy ewakuowali ok. 20 mieszkańców kondygnacji, w której doszło do eksplozji.

Czytaj więcej

Bytom. Wstrząs w kopalni Bobrek. Pięciu górników poszkodowanych

Tychy. Świadkowie słyszeli silny wybuch

Lokalne media informowały, że do wybuchu w Tychach doszło w wyniku eksplozji gazu. Według straży pożarnej, do większości bloków w mieście doprowadzony jest gaz ziemny. Nie zostało dotąd wykluczone, że żaden z lokatorów budynku przy ul. Darwina nie miał butli z gazem.

Jak bardzo ucierpiał blok? Stan techniczny budynku po wybuchu jest nieznany, na miejsce wezwany został powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, który ma przeprowadzić oględziny. Od tego zależy, czy mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich mieszkań.

Na miejscu eksplozji w Tychach pracują policjanci i strażacy

Na miejscu eksplozji w Tychach pracują policjanci i strażacy

Foto: PAP/Michał Meissner

Świadkowie relacjonowali, że wybuch był silnie słyszalny w całych Tychach. Akcja straży pożarnej w Tychach ma potrwać kilka godzin.

Na konferencji prasowej zorganizowanej w pobliżu miejsca zdarzenia przekazano, że siedem osób poszkodowanych w wyniku wybuchu w Tychach trafiło do szpitali. Osobę najciężej ranną przetransportowano śmigłowcem LPR.