Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski informuje o powrocie z rosyjskiej niewoli 108 Ukrainek.
Naddźwiękowy odrzutowiec, który według Ministerstwa Obrony Rosji był w trakcie lotu treningowego (Jejsk oddalony jest o kilkadziesiąt kilometrów od Mariupola) z powodu uszkodzenia jednego z silników spadł na blok mieszkalny.
Do późniejszych potężnych eksplozji doprowadziła prawdopodobnie amunicja, jaka znajdowała się na pokładzie jednostki.
Załoga katapultowała się na krótko przed katastrofą. Jeden z pilotów został odnaleziony na ulicy, gdy nadal przyczepiony był do spadochronu.
Rosyjskie Ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych poinformowało, że 19 osób zostało rannych. Co najmniej 10 ciał zostało wyciągniętych spod gruzów budynku, a 360 osób zostało ewakuowanych.
- Dzięki profesjonalnym, kompetentnym i szybkim działaniom jednostek straży pożarnej i ratownictwa, 68 osób zostało uratowanych podczas akcji poszukiwawczej i ratunkowej - powiedział minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Aleksander Kurenkow.
"Według pilotów przyczyną katastrofy był pożar jednego z silników podczas startu" - podała agencja TASS, cytując Ministerstwo Obrony.