Su-34, klasyfikowany jako myśliwiec bombardujący wsparcia taktycznego, zapalił się tuż po starcie. W każdym razie świadkowie twierdzą, że widzieli płomień na dziobie maszyny, gdy była jeszcze w powietrzu. Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że przyczyną katastrofy był pożar silnika.
Dwaj piloci katapultowali się, a maszyna spadła na ośmiopiętrowy blok mieszkalny na ulicy Komunistycznej 20.
Po uderzeniu w blok nastąpiła eksplozja, prawdopodobnie jej przyczyną było paliwo lotnicze. Zawaliła się cała jedna klatka schodowa, według nieoficjalnych informacji uszkodzonych lub zniszczonych jest 45 mieszkań (oficjalnie służby mówią o 17). Na razie ratownicy twierdzą, że nie żyje tylko jedna osoba. – Tam jest horror, ludzie wyskakują wprost z balkonów, krzyczą „pomocy”, „ratunku”. Pali się kilka klatek schodowych – powiedziała mieszkanka pobliskich bloków wydaniu „Wot tak”.
Czytaj więcej
Wojskowy samolot spadł na budynki mieszkalne w mieście Jejsk w Kraju Krasnodarskim, ok. 70 km od Mariupola.
Z Jejska w prostej linii przez morze jest 66 kilometrów do ukraińskiego Mariupola i terenów kombinatu Azowstal. Obecnie samoloty z miejscowego lotniska startują do ataku na cele w pobliżu linii frontu.
Według obliczeń ukraińskiego Ministerstwa Obrony rosyjska armia straciła od 24 lutego w walkach 268 samolotów.
Ale niezależne, rosyjskie wydanie The Bell podliczyło, że w tym czasie oprócz samolotów zestrzelonych przez Ukraińców rosyjska armia straciła też co najmniej dziesięć maszyn, które rozbiły się z powodu różnych awarii. Już pierwszego dnia wojny rosyjskie lotnictwo straciło transportowy An-26, który spadł na terenie obwodu woroneskiego (w centralnej Rosji). Najwięcej samolotów zepsuło się i runęło na ziemię w czerwcu (trzy: dwa samoloty wsparcia Su-25 i transportowy Ił-76) oraz w obecnym miesiącu. Już 1 października w czasie startu z lotniska w Balbeku na Krymie spadł na wybrzeże nieznany samolot i eksplodował. 9 października na lotniskach obwodu rostowskiego rozbiły się dwa Su-24.
Czytaj więcej
Władimir Putin przyznał, że pierwsi zmobilizowani są już na froncie. Inni nie zdążyli dojechać, bo zabili ich koledzy.
Zwiększająca się ilość lotniczych katastrof jest prawdopodobnie skutkiem sankcji nałożonych na Rosję i związanego z tym braku części zamiennych, szczególnie z elektroniki samolotowej.