Międzynarodowy zespół badaczy twierdzi, że szczegółowa analiza wideo wykazała, iż rakieta Buk, którą przed czterema laty zestrzelono samolot Malaysia Airlines MH17, pochodziła z rosyjskiej jednostki wojskowej.
Wilbert Paulissen, szef wydziału śledczego holenderskiej policji, powiedział w czwartek, że pocisk pochodził z 53. rosyjskiej militarnej brygady przeciwlotniczej z siedzibą w rosyjskim mieście Kursk.
Czytaj więcej: Międzynarodowi śledczy: Pocisk, który zestrzelił MH17, pochodził z Rosji
Komunikat w sprawie tych doniesień wydało rosyjskie ministerstwo obrony. Rosjanie twierdzą, że żadna z należących do nich rakiet, nie przekroczyła granicy z Ukrainą.
Ich zdaniem materiały przekazane Holandii i międzynarodowym ekspertom wskazują, że z katastrofą związek ma ukraińska obsługa systemu rakietowego Buk.
Rosjanie uważają, że śledczy, którzy przedstawili swoje wnioski, opierają się wyłącznie na materiałach umieszczanych w mediach społecznościowych.
Zarzucono również, że w ocenach nie uwzględniono relacji świadków tego zdarzenia. Z opisów tych miało wynikać, że rakieta została wystrzelona z terytorium zajmowanego przez ukraińską armię.