Jeden z rannych w wyniku uderzenia rakiet to 34-letni mężczyzna, którego raniło szkło z tłuczonych szyb. W wyniku ataku zniszczonych miało również zostać kilka samochodów. Teren, na który spadły rakiety został zamknięty przez policję. Na miejsce wezwano saperów.
Wcześniej na całej granicy Izraela ze Strefą Gazy zawyły syreny zapowiadające uderzenie rakietowe, ale izraelska armia poinformowała później, że alarm okazał się fałszywy.
Izraelska armia informuje też o "ataku terrorystów", którzy mieli otworzyć ogień do cywilów wzmacniających ogrodzenie na granicy Izraela i Strefy Gazy.
Izrael obarcza Hamas odpowiedzialnością za wszystkie ataki, do których dochodzi z terytorium Strefy Gazy.
Tymczasem Agencja Anatolia, powołując się na przedstawiciela władz w Strefie Gazy podała, że Hamas może zgodzić się na rozejm z Izraelem. Rozmówca Agencji Anatolia podał, że do rozejmu mogłoby dojść po dwutygodniowym zawieszeniu broni, które miałoby się rozpocząć w drugiej połowie sierpnia. Rozmowy na ten temat prowadzone są w Egipcie.