Ratownicy przeszukujący zniszczony budynek znaleźli w środku martwą kobietę - poinformował Jason Evans, rzecznik prasowy Dallas. Dodał, że że jest za wcześnie, by ocenić z całą pewnością, czy nie ma więcej osób rannych lub ofiar śmiertelnych. - Sam budynek uległ wielu zawaleniom na różnych poziomach, obejmujących pomieszczenia mieszkalne i garaż - powiedział Evans.
Spośród sześciu osób rannych, dwie znajdują się w stanie krytycznym, trzy doznały poważnych obrażeń, a jedna jest tylko lekko poszkodowana, ale i tak została poddana hospitalizacji.
Służby zostały wezwane na miejsce katastrofy w niedzielę tuż przed godziną 14:00 czasu lokalnego, gdy nad Dallas szalała silna burza z piorunami i wiatrem przekraczającym w porywach prędkość 110 km/h. Evans powiedział, że przyczyna zawalenia się żurawia jest nieznana, ale istnieje „duże prawdopodobieństwo”, że wiatr „odegrał pewną rolę w upadku”.
Burza przechodząca przez Dallas powalała drzewa i uszkadzała sieci energetyczne, pozostawiając wiele obszarów bez prądu.
W internecie pojawiło się kilka filmów, pokazujących upadek żurawia jak i wywołane tym zniszczenia. Można na nich zobaczyć, że zawalony dźwig utworzył wielką dziurę we wschodniej części budynku, a jego szczyt wylądował aż na sąsiednim wielopoziomowym garażu.