Wydawało się, że zakończenie tlącej się od pięciu lat wojny jest bliskie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył już trzy dłuższe rozmowy telefoniczne z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, ostatnio zadzwonił na Kreml po głośnej wymianie jeńców.
Władze w Moskwie odnotowały nawet, że nowy prezydent w Kijowie „demonstruje gotowość do kompromisów", a rosyjskie i ukraińskie media wróżyły szybkie spotkanie przywódców czwórki normandzkiej (Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec). Miało odbyć się już we wrześniu w Paryżu. Kreml zażyczył sobie, by przed tym spotkaniem strony „zatwierdziły na piśmie" tzw. formułę Steinmeiera, dotyczącą zakończenia wojny w Donbasie.