Reklama

Michał Szułdrzyński: Kampania wyborcza jest potrzebna

Gdyby nie kampania, w 2015 r. prezydentem byłby Komorowski.
Sztab Bronisława Komorowskiego pokłada nadzieję m.in. w wyborcach zniechęconych do Magdaleny Ogórek

Sztab Bronisława Komorowskiego pokłada nadzieję m.in. w wyborcach zniechęconych do Magdaleny Ogórek (na zdjęciu prezydent z żoną podczas lutowej konwencji wyborczej w Warszawie)

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Nigdy po 1989 r. kampania wyborcza nie przebiegała tak dziwacznie. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że normalna kampania jest nieodzowną częścią wolnych wyborów, już sam ten fakt będzie podstawą do tego, by podważyć prawomocność majowych wyborów – jeśli się odbędą.

Świetny felietonista Robert Mazurek stwierdził nawet ostatnio na łamach „Plusa Minusa", że kampania jest całkowicie zbędna. Jak zauważa, w czasie normalnym kampania wygląda „jak randka umiarkowanie urodziwej panny z absztyfikantem. Przecież ona też ma w domu lustro, ale posłuchać, że najpiękniejsza, że on jej gwiazdkę z nieba, i tak chce". Z kolei w okresie nadzwyczajnym jest zbędna, ponieważ skupiamy się na tym, co ważne, a nie na politycznym teatrze.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama