Reklama

Jakub Sewerynik: Wolność słowa nie usprawiedliwia wszystkiego

Tak w sztuce, jak i w komunikacji społecznej, czasem powiedzieć mniej, znaczy więcej.
Jednak z pikiet, na których prezentowane były drastyczne zdjęcia płodów ludzkich

Jednak z pikiet, na których prezentowane były drastyczne zdjęcia płodów ludzkich

Foto: PAP/Piotr Polak

Reklama

Sąd Okręgowy we Wrocławiu nakazał usunięcie „bilbordów zawierających zakrwawione płody ludzkie” (pisownia oryginalna). Chodzi oczywiście, wbrew (dość makabrycznej) literalnej treści sentencji, o usunięcie drastycznych zdjęć. To pierwszy taki wyrok w Polsce. Orzeczenie jest nieprawomocne, a pozwani już zapowiedzieli apelację.

Precedensowy charakter rozstrzygnięcia zachęca do pochylenia się nad tematyką, która od wielu lat budzi emocje. Nie chodzi jednak o spór o aborcję, ale o wolność wypowiedzi i sposób wyrażania poglądów. Co ciekawe, w tej kwestii podział opinii przebiega w poprzek podziału na zwolenników i przeciwników przerywania życia w okresie prenatalnym. Istotna część przeciwników aborcji jest krytyczna wobec działań polegających na publicznym eksponowaniu drastycznych zdjęć. Jednakże sprzeciw wobec takich kampanii odbierany jest często jako przyzwolenie na aborcję. Zabranie głosu jest więc ryzykowne.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama