Reklama

Bogusław Chrabota: Strajk Kobiet tu zostanie

Prezes Kaczyński jest jak skorpion, śmiertelnie kąsający krokodyla, na grzbiecie którego płynie po jeziorze.
Manifestacja Strajku Kobiet w Bydgoszczy

Manifestacja Strajku Kobiet w Bydgoszczy

Foto: Fotorzepa/ Roman Bosiacki

Reklama

Protesty Strajku Kobiet to nie moja pokoleniowa rewolucja, nie moja wojna. Ale to rewolucja i wojna, których nie da się, nie wolno zignorować. I do których trzeba mieć stosunek. Jaki – to inna sprawa.

Ludzie związani z Prawem i Sprawiedliwością widzą zwykle w OSK przede wszystkim ideologiczny eksces lewicy. Nie można im prawa do takiej perspektywy odmawiać. Może to rzeczywiście i eksces, ale jeśli – to eksces rozłożony w czasie i na wielu płaszczyznach. Nie jest to jednorazowy spazm jakiegoś jednostkowego „ekstremizmu", ale spazm powtarzalny, co więcej – sterowalny – bo nawet jeśli w PiS po jesiennych protestach przestano się go bać, to w styczniu liderki OSK udowodniły, że z łatwością są w stanie zmobilizować ulicę po raz kolejny. A jeśli kolejny, to całkiem prawdopodobne, a nawet pewne, że będziemy mieć do czynienia z kolejnymi protestami pod szyldem OSK. Czy prawica nie powinna więc się obawiać, że liderki strajku użyją swoich armat w najmniej sprzyjających PiS okolicznościach? I czy nie dojdzie w ten sposób do politycznej kumulacji, która może stać się zabójcza dla władzy? Myślę, że tak właśnie jest i lekceważenie takiego ryzyka przez PiS świadczyłoby o wręcz samobójczej krótkowzroczności.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama