- Strażacy są rozformowani, nie było decyzji o wyjeździe - powiedział polsatnews.pl brygadier Krzysztof Batorski, rzecznik Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

W piątek KG PSP informowała, że Państwowa Straż Pożarna gotowa jest pomagać w działaniach Czechom.

- Aktualnie Kompania PSP tj. 5 plutonów w 16 pojazdach (59 osób) formuje się i jedzie do punktu koncentracji, który jest w Jednostce Ratowniczo - Gaśniczej nr 1 w Katowicach. Jak tylko otrzyma sygnał do działań – wyruszy nieść pomoc Czechom- zapowiadała KG PSP.

Rzecznik rządu Piotr Müller informował na Twitterze, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o wysłaniu do Czech jednostek Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

- Nasi strażacy pomogą przy usuwaniu skutków katastrofalnego w skutkach tornada. W takich chwilach jesteśmy zawsze do dyspozycji naszych sąsiadów - podkreślił Müller.

A minister spraw zagranicznych Polski Zbigniew Rau po rozmowach z szefem czeskiej dyplomacji Jakubem Kulhankiem informował, że polska oferta pomocy po przejściu tornada na południu Moraw została przyjęta z wdzięcznością. - Czesi sami podkreślali, iż jest to dowód naszej solidarności – dodał  Rau.

Jednak dzisiaj rano rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Krzysztof Batorski informował, że z uwagi na brak zapotrzebowania ze strony czeskiej na pomoc międzynarodową oraz ustabilizowanie się sytuacji pogodowej w kraju, polecono rozformować grupę ratowniczą Czechy 2021. A strażacy wracają do macierzystych jednostek.

W czwartek wieczorem na terytorium Czech przeszła nawałnica z tornadem. Śmierć poniosło pięć osób, a ponad setka została rannych z czego, 90 osób trafiło do szpitala.

Ekipy ratunkowe nadal przeszukują ruiny zawalonych domów. Około 75 tys. odbiorców nie ma prądu. Silny wiatr pozrywał dachy budynków, połamał drzewa i zniszczył pojazdy.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Na miejsce skierowano ponad 100 jednostek straży pożarnej. Czeskie służby ratunkowe wsparły ekipy z Austrii i Słowacji.