Reklama

PiS chce zmian w lustracji, Platforma nie mówi nie

PiS zamierza znowelizować ustawę o IPN i przywrócić część przepisów zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjny

Aktualizacja: 29.10.2007 07:32 Publikacja: 29.10.2007 02:04

Na nowo ruszą prace zmierzające do objęcia lustracją szerszych środowisk opiniotwórczych i ułatwiające dostęp do archiwów Instytutu Pamięci Narodowej.

Takie projekty PiS trafią do laski marszałkowskiej niedługo po ukonstytuowaniu się nowego Sejmu. – Mamy projekt nowelizacji ustawy o IPN oraz związany z tym projekt zmian w konstytucji. Złożę je ponownie, jestem do tego gotowy – zapowiada poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który w imieniu Sejmu bronił obowiązującej ustawy przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Wyrok Trybunału pozbawił przyjętą wiosną lustrację wielu istotnych elementów. Między innym za niekonstytucyjne uznał objęcie nią naukowców, dziennikarzy, członków zarządów i rad nadzorczych spółek giełdowych i banków itd. Trybunał nie zgodził się również na publikację katalogu tajnych współpracowników i kontaktów operacyjnych organów PRL. A także na uznanie cenzury i Urzędu ds. Wyznań za „organy bezpieczeństwa PRL”, z którymi współpracę trzeba ujawniać.

PiS-owscy zwolennicy lustracji liczą na współpracę z Platformą, tym bardziej że obie partie wprowadziły do parlamentu osoby związane z IPN: senatorem PO jest były prezes Instytutu Leon Kieres, a posłem PiS szef krakowskiego oddziału IPN Ryszard Terlecki.

– Prace w tym Sejmie będą prawdziwym sprawdzianem intencji PO, czy jest za zakończeniem problemu z lustracją czy nie – mówi Mularczyk. Zauważa, że głównym zwolennikiem lustracji w PO był Jan Rokita, ale usunął się w cień.

Reklama
Reklama

– Kiedy był Rokita, w PO była wola współpracy, teraz nie wiem, jakie są ich intencje. Zobaczymy, czy są za rozliczeniem PRL czy nie.

Ryszard Terlecki obawia się, że atmosfera do prac nad ustawą o IPN będzie zła i pomysły PiS mogą nie zyskać poparcia. – Ale próbować warto, choć boję się, że będziemy musieli bronić takiej lustracji, jaka jest, jako niezbędnego minimum.

Terlecki przypomina zaskakująco „histeryczny opór przed lustracją środowisk akademickich” i uważa, że PO – jako partia odwołująca się do elit – musi się liczyć z tym elektoratem. – Jestem zwolennikiem lustracji historycznej, przez ujawnienie dokumentów. Bezwzględnie należy zrobić tak, by ujawnić agentów działających w środowiskach dziennikarskich czy akademickich, a niech już uczelnie czy media się martwią, co z nimi zrobić – mówi Terlecki.

Koncepcja ujawnienia dokumentów jest bliska tej, którą głosiła PO – optowała za otwarciem archiwów IPN. Poseł Sławomir Nitras rozwiewa obawy polityków PiS: Platforma chce się zająć obecną ustawą lustracyjną, dziurawą od czasu wyroku Trybunału. – Skłamałbym, gdybym powiedział, że to sprawa, o jakiej myślimy w pierwszej kolejności. Ale trzeba wrócić do różnych koncepcji lustracji i się nad nimi zastanowić.

Ale lustracja to tylko jeden z projektów politycznych, które PiS chce kontynuować w nowym Sejmie. Zamierza wrócić m.in. do ustawy dezubekizacyjnej, która ma odebrać przywileje oraz prawo pełnienia funkcji publicznych byłym funkcjonariuszom specsłużb PRL. – Nie trzeba nad tym projektem pracować, jest gotowy do ponownego złożenia – ocenia Mularczyk.

– Będziemy się domagali, by sprawiedliwość zwyciężyła. A nie jest sprawiedliwe, że ci, którzy pracowali w aparacie represji, opływają w dobrobyt, ich ofiary zaś ledwo mogą wyżyć z emerytury – dodaje Krzysztof Putra, wicemarszałek Senatu, który w nowej kadencji został wybrany do Sejmu.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama