Ogień w największym polskim parku narodowym dostrzeżono w niedzielę. Pożar objął obszar o powierzchni ok. 8 tys. ha - tak poważnego zagrożenia nie było w Biebrzańskim Parku Narodowym od kilkudziesięciu lat.

Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku, w środę strażaków z województwa podlaskiego wspierała kompania gaśnicza z województwa warmińsko-mazurskiego oraz siły ze szkół aspirantów w Krakowie i Poznaniu.

W czwartek działania prowadzone są na trzech odcinkach. W okolicy Wrocenia (powiat moniecki) trwa dogaszanie ognisk i licznych zarzewi pożaru, natomiast w pobliżu miejscowości Grzędy i Kuligi (powiat grajewski) trwa obrona lasu i obszaru ścisłego rezerwatu.

W walce z pożarem bierze udział 38 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, 81 strażaków ze szkół aspirantów, 50 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej i kompania gaśnicza z województwa pomorskiego.

Akcja prowadzona jest także z powietrza z wykorzystaniem sześciu samolotów gaśniczych i śmigłowca. Jak poinformowały Lasy Państwowe, do czterech gaśniczych dromaderów M18B w czwartek dołączyły kolejne dwa. Każdy jednorazowo zabiera 1800 litrów wody. Helikopter gaśniczy airbus AS350 (eurocopter) z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach jest wyposażony w "wiaderko" o pojemności 700 litrów. W środę samoloty Lasów Państwowych wykonały nad płonącymi obszarami 36 zrzutów wody, a śmigłowiec – 140.

W związku z pożarem Biebrzański Park Narodowy prowadzi zbiórkę, z której środki mają zostać przeznaczone na wsparcie działania Ochotniczych Straży Pożarnych. Według stanu z godz. 7:30, od wtorku zebrano ponad 1,1 mln zł od 14,3 tys. osób i firm.

Biebrzański Park Narodowy poinformował, że nie patronuje "żadnym innym zbiórkom krążącym w internecie (wody, jedzenia, zrzutkom finansowym)".

Biebrzański Park Narodowy

Biebrzański Park Narodowy

Biebrzański Park Narodowy obejmuje m.in. cenne obszary bagienne. Park chroni liczne gatunki rzadkie i reliktowe, jest też ostoją ptaków wodno-błotnych i łosia.