W petycji, której autorem jest prof. Jacek Kurczewski z Instytutu Socjologii i Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Sygnatariusze apelu przypominają, że zasady polskiej demokracji zostały uzgodnione "w negocjacjach miedzy konkurencyjnymi partiami politycznymi, uchwalone przez Zgromadzenie Narodowe i zatwierdzone przez naród w powszechnym referendum".

Przyznają, że można się spierać o jej wady i poprawiać ją, ale zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, bo jest "umową społeczną, której nikt nie ma prawa zrywać jednostronnie".

Tymczasem, czytamy w apelu, wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują coraz częstsze naruszanie tej umowy przez rządzącą większość. "Nie czas na gry słowne, byli tacy, co nawet dyktaturę traktowali jako formę demokracji" - oceniają autorzy apelu.

Socjologowie podkreślają z naciskiem, że każda demokratycznie wybrana władza ma mandat do rządzenia, ale wyłącznie w granicach prawa. Dlatego też wybory, które mają się odbyć, muszą być przeprowadzone tak, aby ci, którzy przegrają i ich wyborcy mogli uznać je za przeprowadzone uczciwie.

"W demokratycznej Polsce tak wśród sąsiadów, jak i między partiami nie obowiązuje zasada, że inny jest wrogiem, ale że wrogiem jest tylko wróg demokracji, a konkurencja o rządzenie Polską łączy się z obowiązkiem współpracy przy rozwiązaniu spraw takich jak zagrożenie pandemiczne czy ekonomiczne stojące przed krajem" - czytamy.

Swój apel socjologowie kończą przypomnieniem, że obywatele mają prawa, a obowiązkiem państwa jest umożliwienie korzystania z nich. "Dziś takie bezpieczeństwo jest zagrożone".