Reklama

Wynik kandydata SLD jest korzystny dla PO

prof. Wawrzyniec Konarski, politolog z SWPS

Publikacja: 21.06.2010 03:23

Prof. Wawrzyniec Konarski

Prof. Wawrzyniec Konarski

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek

[b]Rz: Jaką strategię przyjmie teraz Bronisław Komorowski?[/b]

prof. Wawrzyniec Konarski: To nie jest dla niego dobry wynik. Jeśli się potwierdzi, czeka go ciężka praca.

[b]Dlaczego?[/b]

Dotąd kampania była inna od wszystkich. Ale teraz może się zdynamizować. Im mniejszy będzie dystans dzielący Komorowskiego od Jarosława Kaczyńskiego, tym bardziej dynamicznej kampanii możemy się spodziewać.

[b]5 pkt proc. różnicy, jak przewiduje OBOP, to chyba mały dystans?[/b]

Reklama
Reklama

Bardzo mały. I mógł być jeszcze mniejszy, gdyby Kaczyński nie rozpoczął tej hecy z prywatyzacją szpitali.

[b]Jaką strategię przyjmie Kaczyński? Nadal będzie „siłą spokoju”?[/b]

Kaczyński ma dylemat.

Ciekawe, jak oceni swą aktywność w ostatnich dniach, po okresie długiego milczenia. Pokazał, że ma ochotę na powrót do starego wizerunku.

[b]To co powinien robić?[/b]

Nie powinien znacząco modyfikować swego zachowania. Powinien za to być świetnie przygotowany do ewentualnej debaty z Komorowskim.

Reklama
Reklama

[b]Ale mówił pan, że kampania przed II turą „się zdynamizuje”.[/b]

Tak. I jeśli Kaczyński uzna, że jego kampania musi ulec zdynamizowaniu, to będzie musiał iść konsekwentnie ku konfrontacji z Komorowskim. To jest dla niego jedyna szansa, by móc coś jeszcze zyskać.

[b]Dlaczego jedyna?[/b]

Wynik Grzegorza Napieralskiego jest bardzo korzystny dla Komorowskiego. I zapewne dogada się jakoś z SLD. Kaczyński ma znacznie mniejszą zdolność przejmowania głosów od innych kandydatach. Dla niego koniecznością będzie więc podjęcie walki. Pytanie tylko, czy nie zepsuje mu to wizerunku osoby stonowanej. Czy nie będzie musiał wracać do wcześniejszego wizerunku – ostrych zachowań, pewnego rodzaju agresji. Ale myślę, że nie ma wyboru.

[b]Dlaczego?[/b]

Wśród kandydatów, którzy odpadli, nie ma takiego, którego głosy byłyby znaczące na dużą skalę dla Kaczyńskiego. Sam musi sobie wywalczyć lepszą szansę przed II turą.

Reklama
Reklama

[b]Więc przewiduje pan, że Napieralski poprze Komorowskiego?[/b]

Napieralski nawet sam nie musi mówić, kogo poprze. Może się porozumiewać zakulisowo, także z PiS. Ale jego wyborcy nie tyle wspierają Komorowskiego, ile boją się Kaczyńskiego.

[b]Jakiego posagu oczekuje od kandydata, którego być może poprze?[/b]

Napieralski – mimo że jest politykiem, który ma szanse przełamać trwającą od lat inercję lewicy – nadal musi się liczyć z zapleczem, które w części składa się z osób mu mało przychylnych. Ale musi uzyskać jakieś koncesje od PO, jeśli Platforma chce te wybory wygrać. Samo kokietowanie lewicy przez Komorowskiego nie wystarczy.

[b]Te koncesje to obietnica przyszłej współpracy rządowej?[/b]

Reklama
Reklama

Na przykład. Ale na miejscu Napieralskiego bym się nie spieszył, bo to dopiero jego początek. Zalecałbym mu cierpliwość. Tylko tak może być niełatwym partnerem dla PO i PiS.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama