[b]Przez kilkanaście dni na Amazonie był do kupienia poradnik dla pedofilów. Wydaje się to niemożliwe, że ktoś nie tylko wydał taki przewodnik, ale jeszcze znalazł sprzedawcę. Panią też to zaskoczyło?[/b]
Niestety, nie byłam zdziwiona, że ktoś wydał tego typu książkę. Od jakiegoś czasu obserwujemy, że tacy ludzie, pedofile, w bardzo dynamiczny sposób rozpowszechniają w Internecie tego typu informacje. Dotyczą one zarówno technik unikania stróżów prawa, jak i sposobów zaczepiania w sieci małych dzieci. Takich poradników, które promują nielegalne i krzywdzące zachowania, jest więc coraz więcej. Bardziej zaskakujący jest jednak fakt, że Amazon zdecydował się na rozpowszechnianie tej książki i tak długo bronić decyzji o wprowadzeniu jej do sprzedaży.
[b]Jak bardzo takie książki mogą zagrozić bezpieczeństwu dzieci?[/b]
Wymiana tego typu informacji, do której dochodzi nie tylko za pośrednictwem podobnych książek, ale również na różnych forach internetowych, prowadzi do tego, że pedofile uważają, iż ich zachowanie jest normalne. Jeśli ktoś przeczyta tego typu książkę, może więc znaleźć uzasadnienie dla swoich działań, a także triki, które pozwolą mu uniknąć schwytania przez policję. Takie publikacje z pewnością mogą więc przyczynić się do krzywdzenia dzieci zarówno w Internecie, jak i w świecie realnym
[b] Skoro pedofilia jest nielegalna, a tego typu książki propagują treści potencjalnie niebezpieczne dla dzieci, to dlaczego pisanie i sprzedawanie takich podręczników nie jest ścigane przez prawo?[/b]