Minister spraw zagranicznych, który jest też koordynatorem partyjnej kampanii i kandydatem do Sejmu w Bydgoszczy, spędzi w Londynie pół dnia. Ale kalendarz ma mieć bardzo wypełniony.
Spotka się z kombatantami II wojny światowej, głównie polskimi lotnikami. Ma też udzielić wywiadów polonijnym mediom. – Przygotowania trwają. Ta wizyta ministra Sikorskiego będzie inaugurować naszą kampanię za granicą – potwierdza Krzysztof Lisek, eurodeputowany PO, który odpowiada za promocję ugrupowania poza krajem.
Ale nie tylko Sikorski będzie twarzą Platformy za granicą. W weekendy Wielką Brytanię i Irlandię ma odwiedzać minister finansów Jacek Rostowski, który urodził się w Londynie.
Pierwsza jego wizyta w Wielkiej Brytanii została zaplanowana na 10 i 11 września. Rostowski, który kandyduje do Sejmu z warszawskiej listy PO, chce się spotykać z wyborcami na Wyspach.
Platforma rozdzieliła też zadania między eurodeputowanych. – Każdy ma utrzymywać kontakt z wyborcami w poszczególnych krajach – dodaje Lisek.
I tak np. Jan Olbrycht odpowiada za to, by o kampanii Platformy dowiedzieli się Polacy we Włoszech, Jacek Saryusz-Wolski – w Belgii, Bogusław Sonik – we Francji, a Jarosław Wałęsa w USA.
Ziobro odwołuje wizytę
Wcześniej niż PO, już 4 września, kampanię w Londynie miał zacząć PiS – od wizyty w tym mieście europosła Zbigniewa Ziobry. Jednak wczoraj niespodziewanie odwołał on ten wyjazd w związku z kontrowersjami, jakie wywołało ujawnienie przez "Gazetę Wyborczą", że organizatorzy spotkania z polską emigracją żądali od dziennikarzy 100 funtów. – My nie ścigamy się z PO na to, kto pierwszy zacznie kampanię poza granicami – przekonują sztabowcy PiS.
A wśród polityków, którzy będą prowadzić kampanię ich partii za granicą, wymieniają właśnie Ziobrę oraz posłów Karola Karskiego i Antoniego Macierewicza. – Jest on szczególnie ciepło przyjmowany przez Polaków za oceanem – tłumaczą.
Członkowie sztabu PiS szacują, że inaczej niż wśród Polonii mieszkającej w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, zwykle w większości popierającej ich partię,polska emigracja zarobkowa w krajach UE zagłosuje na PO. – Mimo takiego rozkładu sympatii politycznych nasza oferta jest skierowana do całej Polonii – zaznacza Michał Dworczyk, były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego, obecnie odpowiedzialny za kampanię partii za granicą.
PiS będzie w niej przypominał, że to za jego rządów rozpoczęły się prace nad Kartą Polaka, a w 2006 r. dofinansowanie przez Senat polonijnych organizacji zwiększono z 50 do 75 mln zł.
Specjalny program
Jak dowiedziała się "Rz", PiS przygotował także specjalny program wyborczy dla Polaków mieszkających poza ojczyzną. Jest w nim m.in. deklaracja formalnego uregulowania spraw dotyczących współpracy Polski i Polonii. – Dzisiaj nie ma ani jednego ośrodka rządowego, który koordynowałby wszystkie działania na rzecz Polonii – podkreśla Dworczyk.
PiS ma też zadeklarować, że – jeśli wygra wybory – przygotuje ustawę o opiece państwa polskiego nad Polonią.