Była premier uznała, że wynik, który osiągnął Andrzej Duda w pierwszej turze wyborów, jest "doskonały".

- Uzyskał więcej głosów w I turze niż 5 lat temu, a więc Polacy pozytywnie ocenili jego 5-letnią kadencję - uznała Szydło.

Stwierdziła, że do wygranej w II turze potrzebna jest teraz "rzetelna praca", bo wszystko zaczyna się od nowa.

Szydło uważa, że końcówka kampanii prezydenckiej będzie bardzo ostra, bo środowiska opozycyjne, które przez 5 lat atakowały prezydenta, będą chciały jeszcze bardziej ją zaostrzyć i "podważyć program" Dudy.

Była premier podkreśliła, że nie wierzy rywalowi Dudy, Rafałowi Trzaskowskiemu. Jej zdaniem, polityk ten mówi o ochronie programów społecznych, przeciwko którym głosował jako poseł, i próbuje "przejąć pole programowe" Andrzeja Dudy.

Beata Szydło miała do Rafała Trzaskowskiego "proste pytanie": czy jest dumny z Senatu, który przedłużał prace nad ustawą o tarczą antykryzysową. (Trzaskowski po pierwszej turze podziękował Małgorzacie Kidawie-Błońskiej i Senatowi za okazanie charakteru i zapobieżenie majowym wyborom - red.)

- Jeśli Rafał Trzaskowski uważa, że Senat jest po to, żeby prowadzić walkę polityczną na rzecz PO, to obawiam się, że jako prezydent razem z Senatem zajmowałby się wyłącznie realizowaniem interesu politycznego swojej partii - uważa Szydło.