Reklama

Rządy ekspertów są nieskuteczne i poza kontrolą wyborców

Rozmowa z Mauriziem Belpietro, jednym z najwybitniejszych włoskich publicystów, redaktorem naczelnym dziennika „Libero"

Publikacja: 13.11.2011 19:36

Rz: Pisze pan i mówi, że rząd ekspercki nie rozwiąże poważnych problemów Włoch. Nie ufa pan profesorowi Montiemu?

Maurizio Belpietro: Montiego bardzo szanuję. Zapisał piękną kartę, służąc swemu krajowi i Komisji Europejskiej. Trudno byłoby wymyślić lepszą kandydaturę na premiera apolitycznego rządu ekspertów. Ja jednak z wielu powodów nie wierzę w skuteczność takich apolitycznych rozwiązań.

Ale przecież w historii Włoch za czasów wszechwładnej chadecji było wiele takich rządów.

To takie tymczasowe rządy, nieodpowiadające przed wyborcami, przed żadną partią ani koalicją, właściwie nieodpowiadające przed nikim, w latach 70. zaciągnęły ten ogromny dług publiczny, który dziś grozi Włochom katastrofą. Boję się więc skutków takich niekontrolowanych rządów. Myśmy po prostu zawiesili demokrację i proces demokratyczny na kołku w nadziei na cud.

Chodzi więc o zachowanie demokratycznych pryncypiów, nawet w sytuacji, gdy Włochom grozi katastrofa finansowa?

Reklama
Reklama

O pryncypia też chodzi. Gdy rząd traci większość w parlamencie, składa rezygnację i powinno się rozpisać natychmiast wybory. To naród jest suwerenem dającym władzy legitymację, a nie prezydent wybierany u nas nie przez naród, lecz przez parlament. Ale głównie chodzi o to, że Włochom grozi teraz dryf, bo Monti  niewiele będzie mógł zdziałać.

Sugeruje pan, że Monti będzie zakładnikiem politycznych kłótni?

Problem polega na tym, że zmienią się premier i rząd, ale parlament pozostanie ten sam. Tam zasiadają ci sami deputowani i senatorowie, którzy dotychczas nie mogli się zgodzić w niczym, może poza podwyżką własnych apanaży. I to ma się nagle zmienić? A Monti będzie musiał przegłosować wszystko w parlamencie. Najpóźniej za półtora roku muszą się odbyć wybory parlamentarne. Nie wyobrażam sobie, by lewica zgodziła się nagle na reformę systemu emerytalnego czy liberalizację prawa pracy ułatwiającą zwolnienia. To są bardzo potrzebne reformy, które zbliżyłyby Włochy do tego, co się dzieje w innych krajach Unii, ale obawiam się, że lewica, a także Liga Północna, nie zgodzą się na to, bo to godzi w ich elektorat. A ten rozliczy ich najdalej za półtora roku. Podobnie prawica nie zaakceptuje drenażu kieszeni klasy średniej.

Można założyć, że politycy wiedzą o konieczności reform i się z nimi dla dobra kraju zgodzą, bo zawsze mogą powiedzieć: „To nie my, to Monti nas zmusił"?

Nie. Liga Północna już zapowiedziała, że będzie w opozycji. Powstała też lewicowa populistyczna partia Lewica, Ekologia, Wolność. Jest poza parlamentem, ale może liczyć na co najmniej 8 proc. głosów. Potentaci będą się bać odpływu elektoratu.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama