Podczas wielkiego otwarcia, które planowane jest na ostatni weekend przed świętami (17 – 18 grudnia), Stadion Narodowy będzie jeszcze nieskończony. Będą trwały prace m.in. przy wykończeniu centrum konferencyjnego, nie zobaczymy też murawy.
– Trawa pojawi się przed pierwszym meczem – mówi rzeczniczka Narodowego Centrum Sportu Daria Kulińska.
Ten planowany jest na 11 lutego. O Superpuchar Polski zagrać mają Legia Warszawa z Wisłą Kraków.
Dużo mniej wiadomo o samym otwarciu. Narodowe Centrum Sportu uparcie nie chce powiedzieć, jak będzie ono wyglądało. Mówi się, że wystąpią na nim znane polskie gwiazdy, m.in. T.Love, Lady Pank czy Zakopower. – Domykamy ostatnie szczegóły, wszystko będzie wiadomo w ciągu najbliższych kilku dni – mówi Daria Kulińska.
Krytycy twierdzą, że przy takim składzie wielkie otwarcie niewiele będzie różniło się od przeciętnych juwenaliów czy miejskiego sylwestra.
Tymczasem w zeszłym roku rozpisany został konkurs na imprezę otwarcia, który zwyciężyła firma ARS. Dwugodzinne przedstawienie miało być pełne symboliki i efektów specjalnych. Zaplanowano m.in. film o stadionie, świetlistą kulę zbliżającą się z kosmosu, by wylądować na scenie, oraz rybę wyświetlaną w powietrzu za pomocą tzw. efektów ksenonowych. Nieoficjalnie wiemy, że część z tych propozycji odpadła.
Codzienny zarobek
Jeszcze przed mistrzostwami Euro 2012 odbyć się ma pierwszy koncert gwiazdy światowego formatu. Propozycji NCS ma kilka, najczęściej wśród faworytów wymienia się Paula McCartneya. – Z organizacji wielkich imprez jednak nie da się przez cały rok utrzymać tak wielkiego obiektu – mówi Mikołaj Martynuska z firmy doradczej CB Richard Ellis.
NCS będzie musiało więc wynająć powierzchnię biurową i centrum konferencyjne. Spore dochody mogą być również z wynajmu VIP-owskich loż firmom.
Poszukiwany jest również sponsor główny stadionu. Będzie mógł on „zaistnieć" w nazwie i oficjalnym logo stadionu, podobnie jak Pepsi na miejskim stadionie przy ul. Łazienkowskiej. Prawdopodobnie takie prawo uzyska PZU.
– Zgłosiło się do nas kilka firm, cały czas prowadzimy z nimi rozmowy – mówi Daria Kulińska.
Firma Pepsico płaci Legii ok. 6 mln zł rocznie, w przypadku Narodowego mówi się o kwocie nawet o 4 mln wyższej.
Powrót kupców?
Sceptycznie podchodzi do możliwości zagospodarowania Stadionu Narodowego Mikołaj Martynuska z firmy doradczej CB Richard Ellis. – Podobno jest tam ok. 40 tys. mkw. powierzchni komercyjnej, ale oferta nawet nie jest reklamowana – mówi Martynuska. – Obawiam się, że chętni się nie znajdą. Trudno będzie np. profesjonalne biuro umieścić w obiekcie stadionowym. Firmy szukają powierzchni o wysokim standardzie i w innych miejscach.
Analityk dodaje jednak, że zbudowanie Stadionu Narodowego to pierwszy ważny element w tym rejonie miasta.
– Z czasem stadion może przyciągnąć inwestycje na tereny przy obiekcie. Obok jest też Port Praski. Ten rejon może być w przyszłości atrakcyjny – stwierdza Martynuska.
Prezes Krajowej Izby Sportu Jacek Bochenek przypomina, że stadion wielofunkcyjny musi przyciągnąć nie tylko kibiców. Na wczorajszej konferencji na temat Euro 2012 pokazał modelowo działający obiekt w szwajcarskiej miejscowości Neuchatel. – Na najniższym poziomie jest ogólnodostępny parking, na drugim od dołu sklep o powierzchni 25 tys. mkw. Jeszcze wyżej galeria handlowa – wylicza Bochenek.
W obiekcie działa też centrum medyczno-ratownicze, jest sześć hal sportowych. – No i sam stadion na 12 tys. miejsc. Ale leży on w ścisłym centrum miasta, więc to go od naszego Stadionu Narodowego różni – mówi Bochenek.
Choć projekt miejscowego planu zagospodarowania okolic stadionu zakłada tam powierzchnie biurowe, sportowe i wystawiennicze, wiadomo, że do Euro nic tam nie powstanie. Będą drzewka, alejki, parkingi. A warszawiacy obserwujący budowę obiektu żartują na forach internetowych, że po Euro 2012 wrócą tu kupcy.