Generalny wykonawca areny to niemiecka firma Max Boegl, ale za fragment, dotyczący instalacji elektrycznych i iluminacji stadionu odpowiedzialny jest podwykonawca, firma Imtech. Ta z kolei zatrudnia mniejsze firmy. Ponieważ w przeszłości z wypłatami dla nich były podobne problemy, Max Boegl przed przelaniem kolejnej transzy - 3 mln zł - zażądał oświadczenia, że pieniądze trafią do kontrahentów Imtechu.
Ale zamiast niego otrzymał wypowiedzenie kontraktu. 11 maja wrocławski stadion będzie odbierała UEFA. Magdalena Malara, rzeczniczka spółki Wrocław 2012 twierdzi, że tylko z iluminacją obiektu może być do tego czasu kłopot. - Inne odbiory trwają a ta sprawa nie ma na nie wpływu - mówi "Rz".