Dziś przedstawiono mu akt oskarżenia.

Dwa tygodnie temu w dzielnicy Jerozolimy Pisgat Ze'ev dwóch uzbrojonych w noże nastoletnich terrorystów zaatakowało młodych Izraelczyków - 13- i 21-latka.

Jako pierwszego ciężko zranili 21-latka, któremu udało się jednak uciec przed napastnikami. Mężczyzna zatrzymał autobus, którego kierowca udzielił mu pomocy.

Trzynastolatek jechał na rowerze, gdy zaatakowali go Palestyńczycy. Wielokrotnie dźgnęli go nożami i pozostawili ciężko rannego na ulicy. Napastników ścigali przechodnie. Podczas ucieczki Ahmed Mansara został potrącony przez samochód. Rannego aresztowano, obecnie przebywa wszpitalu. Jego starszy kuzyn zaatakował nożem policjantów, w efekcie postrzelony zmarł.

Jak wnika z zeznań trzynastolatka, on i jego kuzyn zdecydowali się na atak na Izraelczyków, by "pomóc Hamasowi i stać się męczennikami".

W świetle izraelskiego prawa na więzienie może być skazana osoba, która ukończyła 14. rok życia. Prokuraturze zależy, by proces rozpoczął się w styczniu 2016 roku, kiedy Ahmed Mansara skończy 14 lat i będzie go można prawomocnie skazać.