Reklama

Piotr Gliński: Prostemu robotnikowi mogła się zdarzyć współpraca z SB

Wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński na antenie TVN24 zaapelował do Lecha Wałęsy, by ten "stanął w prawdzie", a wtedy "Polacy mu wybaczą".
Minister kultury Piotr Gliński

Minister kultury Piotr Gliński

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Czytaj więcej:

W dokumentach, które znaleziono w domu wdowy po gen. Kiszczaku, znajduje się m.in. zobowiązanie do współpracy z SB z podpisem Lecha Wałęsy, który posługuje się pseudonimem "Bolek". Według IPN dokumenty są autentyczne, choć nie zbadał ich jeszcze grafolog.

 

 

 

Prof. Gliński odnosząc się do tych dokumentów podkreślił, że legenda Wałęsy "jest już dawno nadwyrężona", choć - jak zaznaczył - Wałęsa nie dał się złamać w czasach powstania "Solidarności" i stanu wojennego (dokumenty znalezione u Kiszczaka dotyczą lat 1970-1976). - Nie sądzę, żeby on był agentem prowadzonym w sposób stereotypowy. Zdaje się, że jego charakter jest taki, że nikt go nigdy nie mógł dobrze prowadzić, natomiast robił błędy, olbrzymie błędy - ocenił wicepremier.

Reklama
Reklama

Prof. Gliński podkreślił jednocześnie, że nie ma pretensji do nikogo, kto w latach PRL podjął współpracę z SB, co "mogło się zdarzyć prostemu robotnikowi". - To były bardzo ciężkie czasy. Ale mieliśmy bardzo wiele czasu, żeby to rozliczyć, przyznać się, żeby stanąć w prawdzie - dodał.

- Panie prezydencie, niech pan stanie w prawdzie, Polacy panu wybaczą - zaapelował do Wałęsy Gliński.

Materiał Promocyjny
Ogrodosfera.pl - kompleksowe rozwiązania do aranżacji ogrodu, tarasu i balkonu
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama